Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Wczoraj o10 rano wróciłam z sali operacyjnej i dotrwałam do 17.30 bez przeciwbólwych środków więc stwierdziłam że nic nie będe brała na ból ,że dam rade.Jednak się przeliczyłam o 18 już tak mi dało popalić że łzy same leciały z bólu.T poprosił o kroplówke także dostałam ją dopiero po 20 (ketonal)i do rana przetrwałam.Rano wziełam o 6.30 kroplówke i teraz już czuje że znów się zaczyna masakra -jednak mamy mniej sympatyczną pielęgniarke teraz na dyżurze i stwierdziła że nic mi nie może dać.Także się morduje i wezme ketonal na noc coby noc wytrwać.Ból okropny choć ja zaraz po zabiegu mimo bólu zaczełam gadać a potem popijać po łyczku wody coby rozruszać to wszystko.Jednak masakra bardzo mi dokucza tęsknota za Nicol i Tomkiem.Nic uciekam bo kiepsko się czuje papap buziaki dla maleńkiej:*Ja się mam dobrze, dzidzi rośnie i jest ok. Na forum nie mam czasu poprostu, teraz też mnie rodzinka goni.
Pozdrawiam was wszystkie serdecznie
Tymuś ma się dobrze...chodził do klubiku, kiedy ja do pracy, głównie tam nabył dużego zainteresowania gadulstwem :-)Z 4 innych dzieci, głównie już mówiących bawił się wyśmienicie i był duszą towarzystwa, jak to oceniała pani Niania :-) Niestety w lutym zaczął chorować i do klubiku wrócił na 5 dni w marcu i znów zachorował :-( Właśnie dobrzejemy (ja razem z nim) i w środę wraca do swoich kolegów i koleżanek. Może tym razem będzie lepiej. Przez to, że nie mam pracy, będzie chodził tam 3x w tygodniu (bo chodził 5x) i będziemy płacić mniej... No ale długo tak się nie da...Wiec mam nadzieję na pracę
.
Jak już wspomniałam wyżej, Tymek się rozgadał i powtarza już wszystkie zasłyszane wyrazy...:-) Można już z nim się super dogadać, wie czego chce i jasno to potrafi określić. Ogólnie lubi jeść...od urodzeniaSam je od grudnia i sam decyduje co będzie jadł na śniadanko i kolację. ;-) No i ogólnie jest cudownością w naszym życiu.
A ja już nie pracuję...to była gehenna przez 2 miesiące :-( nikt mnie tak nigdy nie upokarzał jak tam... na szczęście już jest to tylko wspomnieniem dość nieprzyjemnym, ale jednak... i nie chcę do tego wracać. Obecnie jestem na zasiłku dla bezrobotnych, bardzo bym chciała pracować, ale w moim zawodzie nie ma pracy na etat :-( Więc zajęłam się wytwarzaniem piękności ręcznych... i chciałabym Was, lub Waszych znajomych zachęcić do nabywania
. Pozdrawiam serdecznie
helo![]()
okruszku ja niemoge oglądnąć foć, chyba niemam jeszcze na tyle swobody co wy . rozwiązania jezyka gratuluje , sama sie niemoge doczekać aż młody z tym ruszy , wtedy będzie o wiele łatwiej. myśle że mowa to nie sprawa bajek a raczej genów , mój m póżno zaczął paplać jadaczką wiec niespodziewam sie iż oskar zacznie mówić przed ukończeniem 2,5 roczku.
natomias panna która sie ściska z moim synalkiem mówi jak nakręcona a od telewizora niemożna jej oderwać . tak wiec czekam cierpliwie aż przyjdzie pora na młodego.
wkońcu nam sie ciepluto zrobiło a wczoraj jeszcze śnieg sypał - zmienna ta pogoda jak niewiem.
hej hej,
donoszę że wiosna przyszła - więc i bocian wreszcie do nas zawitał. :-)
"Mała Mi" jest już z nami.
nareszcie... ;-)![]()