ania_77
Mama Marcinka i Julki
Ja też bardzo się cieszę Okruszku że dziecko może być od razu z mamą. Najgorsze po cc było to że Marcinek był na oddziale noworodków i nie mogłam się nim sama zająć. Co prawda przynoszono mi go na karmienie ale to nie to samo. Potem na ogólnej sali miałam już go cały czas przy sobie. I to nie jest tak że spać nie można, bo mama zmęczona. Każda z nas swojego maluzszka miała w łóżku przytulonego i spałyśmy w miarę możliwości. Wiadomo pierwsza noc był bardzo czujna :-) Na sali paliło się cały czas małe światełko. Poza tym u mnie był niejako wymóg żeby każda pierworódka umiała zaopiekować się swoim dzieckiem czyli przebrać, przewinąć wykąpać. Ale to wszystko zależy od szpitala i personelu tak jak jest z tym co trzeba zabrać do szpitala/

co prawda była po cc ale ....
mam zwyczaj wszystko i wszystkich kontrolować i niewyobrażam sobie, odpoczynku po porodowego bez maleństwa u boku... chyba by mnie stres zeżarł ... gdzie moje maleństwo?, czy nie płacze?, czy nikt mu krywdy nie robi? czy ...nikt nie wkłada do kieszeni ?