reklama

Mamy majowe 2009

Confi - w poprzedniej ciąży musiałam mieć swoją, teraz dostałam. Wszystko zależy od przychodni.

Tikanis - lepiej skontrolować ten kaszel. Mój synuś tak w grudniu chodził, kaszelek wydawał się niegroźny ale domowymi lekami nie przechodził. Okazało się że ma początki zapalenia oskrzeli...

Kokoszka - zdróweczka

Kasia 14.05.09 - nie bagatelizuj sprawy szyjki, idź do innego lekarza niech to sprawdzi. Jeśli masz krótką szyjkę powinnaś leżeć jak najwięcej i być może powinnaś mieć założony pessar.
 
reklama
ania77- kaszelek kontrolowalam ok tydzien temu i nie mialam zadnych zmian na oskrzelach i plucach ,, zwykly kaszel.. ale jednak minie przechodzi.. i na wszelki wypadek bo od gina napewno dostane leki pojde do internisty zeby on skontrolowal czy nadal czysto w oskrzelach... ale dzieki:blink:

a ja dzis odebralam wyniki i cukier po jednej godzinie od wypicia glukozy mam w normie bo 83.. a norma to od 70 do 110.. tylko przed wypiciem glukozy cukier mialam ponizej normy bo 60.. hmmm a czy ktoras wie co to oznacza??

oporcz tego lekko mam zanizone krwinki czerwone, hemoglobine i hematokryt...
 
Ostatnia edycja:
wrocilam od tego lekarza....slepe dziecko we mgle....
musialam poczekac na polozna bo on bez niej nie wypisze zwolnienia, wogole stwierdzil ze ja jestem zdrowy czlowiek po wynikach, goraczka to mam isc do internisty i tyle, dopiero polozna zlota kobieta!!!zajela sie nami porzadnie, obejrzala te wyniki, poszla do lekarza, wypisala zwolnienie pogadala z nim nakrzyczala na niego ze internista sie mnie boi bo jestem w ciazy, on powiedzial ze mozliwe ze mam jakis kamien w nerce, ale ze mam skonczyc brac antybiotyk, umowila mnie na wtorek zeby mnie obejrzal jeszcze raz, wtedy zobaczy czy to grypowe jakies bole sa czy to nera, jak nera to do szpitala mnie skieruja:no:, ale ciezko z nim sie bylo bez tej biednej poloznej dogadac oj ciezko, sam mowil ze ma jakis ciezki dzien, mozliwe, ale grunt ze zwolnienie jest:-) a w pt do internisty pojde powiem ze po antyb jestem, ze mialam goraczke itd ze mam miec zrobiony mocz i jak dalej ta nera bedzie mnie bolala mam wziasc od niego zwolnienie;-)

a glukoze tez musialam sama kupic- a co ciekawe, poszlam robic ta glukoze, kobitka kazala mi siedziec pod drzwiami, popatrzylam na niewygodne krzesla i fru do samochodu gdzie zreszta czekal moj piesio, i ten biedny zwierz sie zezygal...nie wiem po czym, tak za mnie chyba, zeby mi bylo lzej i zeby czas mi troszke szybciej zlecial:-D
 
ja własnie wczoraj miaałm krzywą cukrową i powiem Ci ,że myślałam ,że będzie gorzej ;)
co prawda na czczo musisz wypić całe morze słodkiej brei ale i tak gorsze jest potem to godzinne czekanie , mnie było źle z powodu zwykłego głodu ... o wkłucia sie nie martwiłam bo nasza pielęgniarka jest aniołem i mistrzynią wkłuć ;)
powiedzcie mi bo pierwszy raz się spotkałam z czymś takim , czy u was też na krzywa cukrową musicie mieć swoją glukozę? Ja poszłam sobie jakby nigdy nic i okazało sie ,że nie mam ... wiadomo bo pojęcia nie miałam że mam przynieśc . Jednak mam więcej szczęścia niż rozumu i glukoza została po poprzedniej pacjentce która przyniosła 50 gr a miałą mieć 75 ;)
jak to jest u Was? Bo jak dla mnie to lekka przesada ,zeby nawet takie rzeczy pacjentka musiała złatwiac sobie sama :no:
tez muszę swoją dostarczyć 50g i pol cytryny. Zaznaczono tylko 50g glukozy bo nie mają na czym rozważyć !!! Chyba wszędzie tak jest.
A jak długo sie czeka na wyniki z krzywej ??
 
Ostatnia edycja:
Czesc kobitki, dziekuje za wszystkie gratulacje, my tez sie cieszymy, ze wszystko dobrze i maly rozwija sie wzorcowo:tak::-) Niedlugo bede miala bardzo duza meska przewage, chyba sie wyprowadze:-D:-D. Jestem bardzo ciekawa, czy maly bedzie podobny do Eryka, czy nie, ciekawe.

Jezeli chodzi o szyjke, to u mnie chyba w porzadku, poniewaz lekarze nic nie mowili.
 
No wiesz co? to faktycznie przesada. U mnie dają za friko. Ja idę w czwartek.
to masz dobrze, ja jestem ciekawa za co jeszcze będe musiała dopłacać ;)

confi- nie mam pojęcia, ale wydaje mi się to troche dziwne, żeby jeszcze na badania przynosić swoją glukozę, czyżby takie oszczędnosci w nfz.... hahahah

na to wygląda ... zastanawiam sie po jaką cholere są odprowadzane składki zdrowotne...bo zeby płacić za takie pierdoły to już przesada ;)

- w poprzedniej ciąży musiałam mieć swoją, teraz dostałam. Wszystko zależy od przychodni.
.

no tak...ile miejsc tyle zasad. I jak tu sie w tym wszystkim nie pogubić? :baffled:

a ja dzis odebralam wyniki i cukier po jednej godzinie od wypicia glukozy mam w normie bo 83.. a norma to od 70 do 110.. tylko przed wypiciem glukozy cukier mialam ponizej normy bo 60.. hmmm a czy ktoras wie co to oznacza??

...

ja pewnie będę wiedziec jutro bo ide do mojej gin z tymi wynikami ;)
chodzi Ci o to czy fakt ,że miałaś cukier poniżej normy to coś niebezpiecznego?

tez muszę swoją dostarczyć 50g i pol cytryny. Zaznaczono tylko 50g glukozy bo nie mają na czym rozważyć !!! Chyba wszędzie tak jest.
A jak długo sie czeka na wyniki z krzywej ??
hmmm, pół cytryny? Szkoda ,że ja nie wyczułam tam żadnej cytryny...może nie byłoby to takie paskudne ;P


Na wyniki u nas czeka się jeden dzień ale założę się ,że to też kwestia przychodni... całe szczęście u nas działa to dość prężnie i nawet na wyniki toxo i cytomegalii czekałam tylko jeden dzień...na grupę krwi miałam czekać tydzień a tez wynik był po dniu...może dlatego ,że mam "zerówkę" nie wiem....
 
Pierwsze słysze o tym żeby glukozę dostarczyć samemu,ale przynajmniej nie będę zdziwiona jak u mnie z tym wyskoczą:szok:.
A co do naszej służby zdrowia jest coraz gorzej:angry:.
Słyszałyście dzisiaj o tych ośmioraczkach urodzonych SZOK:rofl2:.
 
Pierwsze słysze o tym żeby glukozę dostarczyć samemu,ale przynajmniej nie będę zdziwiona jak u mnie z tym wyskoczą:szok:.

.
przynajmniej będziesz mogła być przygotowana w razie czego ;)
ja przez chwilę miałam groźbę odłożenia badań na czas nieokreślony a co za tym idzie ...wizyte u lekarza ...całe szczescię jakaś była większa gapa ode mnie :P
 
Napisał kasia-14.05.2009
P.S. Wszystkie mamusie czekające na synków i nie tylko jeśli chcecie to mam śliczną piosenkę szukałam jej ponad rok i udalo się : "Tam Ci było najlepiej" Krystyny Prońko. Cudna, jak chcecie to piszcie mogę się podzielić.



PEWNIE ŻE CHCEMY:-)
 
reklama
Pierwsze słysze o tym żeby glukozę dostarczyć samemu,ale przynajmniej nie będę zdziwiona jak u mnie z tym wyskoczą:szok:.
A co do naszej służby zdrowia jest coraz gorzej:angry:.
Słyszałyście dzisiaj o tych ośmioraczkach urodzonych SZOK:rofl2:.

mnie na wstępie uprzedzili, że glukozę trzeba kupić. Jedyne co mi oferowali za free to wodę do jej rozpuszczenia:angry:

ośmioraczki:tak: słyszałam i jestem pełna podziwu dla mamusi. Rodzice czekali na siedmiu krasnolódków ale podobno jeden się schował i dopiero go przy cc znaleźli :-D . Mam nadzieję, że z maluchami będzie wszystko dobrze.

Słyszałam też w wiadomościach, że ponownie brakuje miejsc na porodówkach:no: normalnie masakra ...prawie codziennie o tym mówią. Niedługo stanie się normą, że nie ma miejsc dla rodzących i wielkim wydarzeniem będzie jak jakieś łóżko w Warszawie będzie wolne:crazy:

ula_28, a Ty Kochana masz tu jakaś przychonie w okolicy? Gdzie chodzisz? Ja sama zapisałam sie juz dawno do jakiejs prywatnej przychodni która ma kontrakt z nfz na interniste i pediatrę... ucieszyłam sie bo w sumie w miare blisko i nie ma tlumów... No ale jak sie okazało już teraz nie zapisują nowych osób bo nfz nie podpisał z nimi umowy i nawet nie wiadomo co z zapisanymi juz pacjentami...
Swoją drogą oblężenie lekarzy jest ogromne, sezon w pełni :zawstydzona/y:quote]

w moich okolicach słowo "w okolicy" niestety oznacza w obrębie 10 km!!!
Zapisana jestem do przychodni w budynku z zielonym logo WBK bank (nie pamiętam ulicy) . Mam nadzieję, że jeszcze jestem ich pacjentem... choć z tego co piszesz to zaczynam w to wątpić:crazy: byłam tam prawie rok temu i aktualnie nie wiem jak sprawa kontraktu z nfz wygląda :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry