reklama

Mamy majowe 2009

Hmm u nas wszyscy tak wcześnie proszą ja się martwe że i tak późno zazwyczaj daja tak poł roku wcześniej zresztą dopiero zaczynam zapraszac do marca zejdzie na pewno
 
reklama
Cześć Dziewczynki:-D

dopiero podniosłam się z łóżka.. Od wczoraj coś nie za dobrze się czuję :-( Mam nadzieję, że z Wami wszystko w porządku:-D
A teraz postaram się nadrobić Wasze posty od wczoraj (dużo tego :szok:);-)
 
Cześć Dziewczynki:-D

dopiero podniosłam się z łóżka.. Od wczoraj coś nie za dobrze się czuję :-( Mam nadzieję, że z Wami wszystko w porządku:-D
A teraz postaram się nadrobić Wasze posty od wczoraj (dużo tego :szok:);-)
chyba musze dołączyć do ciebie bo ja też mam kiepski dzień a wstałam taka niewyspana że bardziej niż szłam spać:-(
 
mmarta_only - ojjj ja też mam lenia... jeszcze to moje samopoczucie... a tu - porządki by się przydało jakieś zrobić:dry: Męża już pogoniłam na zakupki, później może zagonię go do łazienki, hehe, a z pokojem i kuchnią może sama sobie poradzę;-)
 
obrona pewnie na poczatku lipca, a uczyć będe historii!

historie na maturze zdawałam :tak: i jak byłam w klasie maturalnej moja pani od historii też była w ciąży (oaza spokoju:-)) , na początku jak się źle czuła to zastępował ją na lekcjach jej mąż- też historyk ;-) - ten to dał nam popalić :baffled: czasem to się zastanawialiśmy kto w tym małżeństwie jest w ciąży i ma humorki czy zmienne nastroje :rofl2:

A jak któraś jest z Krakowa, to szukać brzuchatej wariatki w okolicach błoń! jak goni ja długowlosy facet, to znaczy że mnie znalazła:-D (i mojego męża:baffled:)

powiem tylko jedno - WARIATKA :-D :-D :-D
 
ja już po baseniku, było suuuuperrrr :-) :-)
potem pojechaliśmy po warzywka i owoce. miałam ambitny plan zjeść dziś na obiad warzywa na parze, ale mężowi zachciało się lazanii ;-)
a z warzywek zrobiłam sałatkę z przepisu aga_k_m, jutro wam powiem czy dobra :tak: . tylko zapomniałam maślanki sobie kupić i musze zaraz wyskoczyć do sklepu :-p
 
Witam mamusie,

U nas tez dzisiaj ladna pogoda:-Dsliczne sloneczko przez caly dzien, az chce sie zyc:-D Podobnie jak wy ja tez mialam dzisiaj lenia na sprzatanie,troche w lazience przetarlam i pozamiatalam i to wszystko, moze maz pododkurza jutro...nie mamy sily na sprzatanie caly czas latamy po sklepach i cos trzeba wybrac, zobaczyc i zalatwic...dzisiaj znowu pol dnia na miescie...

Patusia denerwuje sie troche czy zdarze bo lekarz mi mowil ze 2 tygodnie przed terminem porodu mam miec walizke gotowa:baffled:wiec jakos poczatek kwietnia bede musiala prac i prasowac ale jednoczesnie rozpakowywac rzeczy w domu (oczywiscie bede miec pomoc) ale jednak...zobacze w polowie marca jak sie wszystko posowa...ehhh nerwowka:-D

Kochane pozdrowionka i caluski:-D
 
reklama
Tsarina - ja też się bronię w lipcu (dokładnie 15.07):-D ale póki co ostatni semestr przede mną (aczkolwiek mam jedynie 3 wykłady i seminarkę ;-) - także nie sposób tego zaliczyć, hehe)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry