reklama

Mamy majowe 2009

Dla mnie z kolei baldachim jest całkowicie zbędny. To tylko zbiorowisko kurzu i troszkę ogranicza swobodną wymianę powietrza. Ładnie wygląda i może przydać się w sytuacji, gdy łóżeczko stoi w mało intymnym miejscu ale .... generalnie nie jestem zwolenniczką. Oczywiście wszystko zależy od nas i tak to już jest, że każdy na szczęście ma inny gust i podejście do tych spraw :-)
 
reklama
Zgadzam sie z Anią w kwestii baldachimu... Mnie sie bardzo podobają ale raz byłam z mężem na romantycznym wyjeździe gdzie nad łózkiem wisiał baldachim i powiem szczerze że nie mogłam pod nim wytrzymać i musiałam go zdjąć... Może to wynika z tego że mam klaustrofobię :confused:
Wydaje mi sie że niepotrzebnie zabiera powietrze i faktycznie moze byc siedliskiem kurzu....
 
hej,
Poza tym w ramach szkoly rodzenia bylismy dzis w szpitalu zobaczyc wszystko....i do mnie dotarlo ze to rzeczywiscie niedlugo i naprawde sie dzieje.....takie przezycie ze szok.....:)
Calkiem fajnie tylko zastanawiamy sie z mezem czy nie doplaciic i wziac jednoosobowego pokoju...niby te dwuosobowe sa duze ale zawsze raz jedno dziecko placze raz drugie ...do niektorych goscie przychodza a ty chcesz odpoczac....zobaczymy jeszcze ...wiem ze tu w szpitalu zostaje sie okolo 4 dni jak wszytsko jest ok..i daja wszystko dla dziecka i mamy tylko na wyjscie potzrebuje ubranka...nawet jakies kosmetyki daja....
Widzielismy tez nowonarodzone dzieciatka takie sliczne ...i jak tatus taki szczesliwy podeksytowany kąpal wlasnie taki slodki widok......slyszelismy tez placz nowonarodzonego:)
Wszystkie sale byly pelne ..w marcu duzo dzieci sie rodzi....po upojnych wakacjach;-)
Ale sala porodowa dla blizniakow byla wolna...taka duza i wszytsko podwojnie!!!!1:) super...
Pozdrawiam
czy ktoras z Was tez juz byla w szpitalu na rekonesansie??jestem ciekawa jak jest w Polsce bo ja przedstawiam moje wrazenia ze szpitala w szwajcarii.
buzka
 
co do baldachimu to myślę że nie trzeba go mieć, tylko zbiera się kurz :baffled: (ale jeśli któraś mamcia chce go mieć to spoko:-) )

myślę że lepiej zawiesić jakąś ładną karuzelę, albo taki projektor co wyświetla obrazki na sufit - chyba to lepiej zainteresuje bobaska :tak:
 
barmanka posciel Feretti to moj przewodni kompecik :) no i cos trzeba dokupic na wymiane... na wszelki wypadek.

Ja z tym baladchimem coraz bardziej jestem na nie. Znaczy, ze go nie chce. Tez mi sie wydaje, ze to tylko kwestia estetyczna jest. Pamietam, jak w mojej siostry lozeczku zawsze cos przeszkadzalo, potem ten stelaz zaczal sie sypac i co i rusz cos spadalo... potem material od przesuwania sie przetarl...
 
Powiem Wam tez niesmialo... ze mam taka ambicje, zeby dla Julci uszyc patchworka. Sama... Juz nawet na probe kilka szmatek zszylam... Zaraz zrobie foto i pokaze wam. Tylko boje sie ze moje ambicje przewyzsza mozliwosci. :tak:
Moja mama jest krawcowa, wiec by pomogla, ale ja z nia sie ciagle kloce i jakos glupio mi isc prosic o pomoc. No i te kwadraty pociac rowniutkie....
 
Powiem Wam tez niesmialo... ze mam taka ambicje, zeby dla Julci uszyc patchworka. Sama... Juz nawet na probe kilka szmatek zszylam... Zaraz zrobie foto i pokaze wam. Tylko boje sie ze moje ambicje przewyzsza mozliwosci. :tak:
Moja mama jest krawcowa, wiec by pomogla, ale ja z nia sie ciagle kloce i jakos glupio mi isc prosic o pomoc. No i te kwadraty pociac rowniutkie....
Kochana, na pewno dasz rade! ja sama szyłam sobie narzutę na łóżko patchworkową i wyszła całkiem ok! A było to pare ładnych lat temu :happy:
W sumie to dobry pomysł bo taka praca (przynajmniej mnie) odpręża...

Co do zwiedzania szpitala, to ja w następnym tygodniu wybieram sie podpisac umowe z położna na indywidualną opiekę podczas porodu i wtedy pewnie obejrze sale albo podczas pierwszych zajęć w szkole rodzenia (bedzie sie odbywac w szpitalu)... powiem szczerze ze troche sie tego obawiam bo wtdy pewnie do mnie dotrze że poród sie zbliża i zacznę sie bać :szok:
 
To nabazgrane na kartce to jest taki plan, malarz zaden ze mnie, wiec wybaczcie. Motylek, to tak jak na planie jest co jakis czas sie pojawi. No ikolory szmatek tez zalaczylam. Fragment z pozszywanymi jest nieco krzywy, ale to tylko probka byla.

katarzynak szacun za narzute... takie duze, to pewnie nie byloby tak milo.
 

Załączniki

  • SDC12354.jpg
    SDC12354.jpg
    31,7 KB · Wyświetleń: 38
  • SDC12357.jpg
    SDC12357.jpg
    43,6 KB · Wyświetleń: 36
  • SDC12358.jpg
    SDC12358.jpg
    25,9 KB · Wyświetleń: 39
  • SDC12361.jpg
    SDC12361.jpg
    27,9 KB · Wyświetleń: 37
Ostatnia edycja:
reklama
a ja swoje pierwsze zajęcia ze szkoły rodzenia mam ... uwaga... 1 kwietnia !!! :rofl2: (mam zajęć - raz na tydz)
chyba zamiast dojść tam o własnych siłach - to ja się dotoczę :-D (a tak serio to nie wyobrażam sobie żeby siedzieć po turecku w tym czasie :baffled: , no ale co zrobić takie tutaj są reguły :confused:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry