reklama

Mamy majowe 2009

wiesz jak jestem w domu to spoko jakoś dam rade, zawsze można skoczyć do łazienki się podmyć...
najgorsze jest to że ja jeszcze dziś do pracy muszę iść :baffled: niby jest kibelek, ale wiadomo że jak wejdę do niego to szybko nie wyjdę :no:

(pamiętam jak na początku ciąży miałam co trochę grzybka :crazy: ale wytłumaczyłam dziewczyną o co chodzi i po każdym sikaniu trochę mnie nie było ;-) )
 
reklama
slonko- nie sądzę aby naciskając ikonkę "wykop" można było usunąć post ... ja mam taką ikonkę przy każdym poście i tym samym oznaczałoby to że mogę usunąć nasze wszystkie posty ...
Tak, tak... Juz sprawdzilam, ze to nie to... :-)

barmanka mysle, ze w pracy zrozumieja... Owszem nie jestes obloznie chora itp., ale jestes w ciazy, wiec SORY bardzo laski nie robia tak?
Mi w pracy powiedzieli (jak chodzilam jeszcze), ze moge robic sobie ile chce przerw i dlugich tez jak chce :-) W zasadzie to i tak wiekszosc czasu siedzialam w biurze...
 
czesc dziewczeta!!!
ale mi mala dala dzis popalic w nocy... az wszystko mnie boli...
teraz siedze sama moj M w pracy synke w przedszkolu.... troszke odpoczne sobie...
a brzuszek skacze jak oszalaly... mala tak strasznie sie rozpycha ze szok...
wali nogami i rekoma wszedzie...
 
Mam swoja sukienke slubna jeszcze w pokoju, bo myslalam, ze ta "krowa" przyjedzie ogladac i nie moglam sie powstrzymac, zeby ja zalozyc :D Jakies 20cm mniej i dalabym rade... Hiehie...

Bardzo sie ciesze, ze ona jej nie chce. Juz nawet przez moment nie pomysle, zeby ja sprzedac! Zostanie na pamiatke, bede sie Julci chwalila nia... A moze za jakich dwadziescia pare lat moja wnuczka bedzie ja chciala, bo pewnie za czasow Julki bedzie inna moda :) A do czasow wnuczki moze powroci moda na stare... Hiehie....
 
barmanka mysle, ze w pracy zrozumieja... Owszem nie jestes obloznie chora itp., ale jestes w ciazy, wiec SORY bardzo laski nie robia tak?
Mi w pracy powiedzieli (jak chodzilam jeszcze), ze moge robic sobie ile chce przerw i dlugich tez jak chce :-) W zasadzie to i tak wiekszosc czasu siedzialam w biurze...

niby tak, ale .. :dry: w sumie co zmiana pracuje z innym menago.. jak trafię na takiego w porządku to ok, ale mam takiego który jak się raz zasiedziałam na przerwie pare minut dłużej (nie to że źle się czułam - po prostu zaczytałam się w gazecie :rofl2: ) to przyleciał po mnie :crazy: no ale wybaczyłam mu to ;-) bo jest nowym menago i chce się pokazać. potem na boczku mu wytłumaczyłam co i jak (że ja w ciąży i boss dał mi przyzwolenie że mogę dłużej być na przerwie), że jak ma jakiś problem to niech do szefa idzie :-p On z Kolumbii jest więc może u nich tak nie ma że jakieś przywileje dla ciężarówek są :rofl2:
 
reklama
no niby wszędzie powinno być tak samo, ale nie jest ;-)

tak jak wczoraj pisałam - w Irlandii nie ma czegoś takiego jak ustępowanie w miejsca w kolejce, w autobusie, czy jakieś specjalne kasy z szybką obsługą :-(
to czy ktoś cię przepuści zależy od kultury ludzi za którymi jesteś w kolejce.
tutaj są bardzo uprzejmi, ale wiadomo - na różne typki możesz trafić ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry