Hello..... ! :-)
Dlugo mnie nie bylo, wiec teraz pierwsza pisze

Nie bylo mnie, ale codziennie zagladalam i sledzilam watki! Widze, ze zakupy nie ustaja!
Confi nie pokazuja mi sie fotki lozeczka:-(, ale wierze, ze jest sliczne, jak kazdy inny zakup dla maluszkow

Widzialam, ze nie tylko ja chorowalam. Mnie dopadlo cos al'a grypa zoladkowa....

Z soboty na niedziele mialam wycieczki toaletowe, cala niedziele kokosilam sie w lozku, a ze do wieczora nic nie minelo, to w samochod i na NPL. Tam taaaaka kolejka, oczywiscie jakos nikt nie zauwazyl, ze jestem w ciazy, wiec sie obrazilam (prawie do placzu) i nikogo nie prosilam o przepuszczenie! Lekarz, jakas mameja okropna! Tak mowil, ze czulam sie jak 100 letnia babcia niedoslyszaca! W efekcie dowiedzialam sie tyle co juz wiedzialam i moglam wyczytac z leksykonu lekow i pojechalam do domu. Nie bralam zadnych lekow i wczoraj juz bez problemu podnioslam sie.

Martwilam sie powaznie, bo w tym samym czasie tez i moja siostra wymiotowala i miala biegunke, wiec obstawialam, ze sie jakims wirusem od niej zarazilam.
Co do tych
BAB-KWOK co to Wam dogaduja w pracy, to szkoda slow! Zal im, ze na zwolnienie pojdziecie? Pensja tak naprawde jest tylko w przenosni 100% platna... Do momentu, jak przechodzi sie na swiadczenia z ZUS'u. Wiem cos o tym, bo ja juz jestem na zwolnieniu od polowy grudnia.
Cale szczescie, ze mnie tak nie potraktowali. Mnie wrecz wyganiali na zwolnienie, co tez bylo nieco przykre, bo jak sie pojawialam w pracy to bylo pytania tylko "A kiedy na zwolnienie?" Co dla mnie brzmialo nieco jak "Weź Ty idz juz sobie, bo patrzec nie mozemy". Mialam pracowac dluzej, ale tuz przed swietami okazalo sie, ze musze odpracowac jakies godz. i wychodzilo mi po 10godz. dziennie.

No to sie zdenerwowalam, poszlam do doktorka i do pracy juz nie wrocilam

Hiehie... I ogolnie to mi wisi co tam sobie gadaliby! Chociaz ja mam swoja "wtyczke" w pracy, wiec wszystko wiem i raczej nie gadaja o mnie nic, a dopytuja sie i zapraszaja na herbatke
Confi ja niedawno czytalam w necie o tych swiadczeniach po porodzie. Z tego co czytalam, to wychodzi, ze w Urzedach wcale nie informuja matek, ze dochod jej traktuje sie jako utracony i wtedy liczy sie swiadczenia. Mysle, ze napewno powinnas probowac. I wogole nie informowac Pan urzedniczek, ze mieszkasz z tatusiem malcha!
U mnie niestety, nawet jakby wzieli dochody, jako utracone i liczyli tylko mezusia to i tak przekraczamy tez smieszne 504zl! Poza tym co to jest 504zl na osobe i do tego dostaje sie powiedzmy te 400zl. No to, ze niby np 3 osobowa rodzina ma
zyc za 1912zl? Z malym dzieckiem?! SMIESZNE!
aga29 no to faktycznie duzo lepsze warunki macie z tym macierzynskim i wychowawczym! U nas wychowawczy wcale nie jest platny i dla wiekszosci "w miare" zarabiajacych swiadczenia sa niedostepne!
okruszku Gratulacje. Zazdroszcze az!

Ja nie mialam kolacji.... My bylismy w Karpaczu, z meza bratem i batowa, bo oni akurat byli po slubie i taka sobie zrobili wycieczke poslubna. Tam dostalismy wycieczke do Pragi w prezencie, na te "tanczace" fontanny. Poza tym nic....

Zadnego telefonu, sms'a.... Tylko tesciowie pamietali i dostalismy SUPEROWY prezent.
Moi rodzice niestety nie pamietali. Ja to usprawiedliwiam jedynie smiercia babci w sierpniu. Chociaz czasem tylko tak sobie mysle, ze to takie usprawiedliwianie na sile....

ALE bylo minelo! Teraz czekam na Julke! :-)
A i juz mamy odlozony wozek w sklepie. Wzielismy grafitowy, bo brazowy byl brazowy nieco jak kupka

ale chetni i tak sie znalezli i sklep nie ucierpi na moim maruderstwie.
Dostalam tez troche ciuszkow od bratowej mezucia i wanienke. Nawet duza, bedzie na dluzej. Tylko ciuszki sa raczej na duze dziecko przynajmniej od 6msc. No i wychodzi, ze i tak musze sporo dokupic, ale to sama radocha bedzie :-)