Już jestem z powrotem. Ale się gorąco się zrobiło i duszno, bo wszystko paruje.

Uch... a mnie leń ogarnął. Nic mi się nie chce.

Chyba powinnam Grześka uśpić. Obiad mam z głowy, bo dzis makaron z serem a zupy dziś nie ma.

Madźka miłego wsiowania.;-) Wypocznij i naładuj akumulatorki.:-)
Anula fajnie, że Stasio postępy robi.

Ani się nie obejrzysz jak dogoni rówieśników, a może nawet przegoni.

;-)

A co do wyjazdu nad morze, to ja też jestem zdania, że powinniście odpocząć od siebie i nabrać dystansu.
Bodzinka oby tym razem przesyłka doszła do Ciebie.
Kerry myślę, że jak najbardziej możemy się spotkać, ale to gdzieś tak za jakieś dwa tygodnie, bo teraz to mój m ma urlop i będziemy w rozjazdach.
Sikoreczka udanego wypoczynku i wspaniałej plażowej pogody.

wypocznijcie, opalcie się, zdjęcia poróbcie a potem wracajcie i wszystko opowiedzcie.;-)


I uwaga: natycham Cię na pakowanie: