reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Mamy siedzące w domach z dziecmi

reklama
Faktycznie narzekamy dopóki nie wiemy jakie ludzie mają problemy. Wtedy człowiek zaczyna doceniać to co ma. Dzielne z was kobitki, trzymam kciuki
 
A wracając jeszcze do poprzedniego posta, to chyba ta siła rodzi się w nas dla dzieci, bo dla nich jesteśmy w stanie wszystko zrobić i wszystko przetrzymać
 
Tak na chwilę weszłam a tu takie rzeczy :szok::szok::szok:,
aniab SZOK ale Cię podziwiam. Ale tak jak napisała anaconda ta siła to rodzi się nas wraz z dzieckiem :tak:.
Dobra spadam bo głodny mąż już w drodze.
Do wieczora dam znać jak moje wyniki.
 
I znowu zapomniałam napisać:
shady trzymaj się chociaż widzę że to robisz. Masz bardzo ładnego synka i ma imię które też mi się bardzo podoba. Z tego co wiem to zagranicą jest lepsza opieka lekarska niż u nas więc wszystko na pewno skończy się pomyślnie.
 
Ania dzieki :) Babcia Alanka juz znalazla armie lekarzy, z ktorymi rozmawiala i ktorzy obiecali, ze jak przyejdziemy to zrobia mu wszystkie badania i beda go leczyc :)
Moj maz stwierdzil, ze teraz mamy argument nie do pobicia, jesli do glowy przyjdzie nam zastanawiac sie czy jechac czy nie ;)
 
reklama
aniab 190 mam kuzynkę w Szwecji w Goteborgu:tak::-) Jeżdże do niej czasami:-) Nancy się nazywa. Jak miło.... hmm
Shady 3maj się moja droga!

A ja na obiad zrobiłam zupke kalafiorową, szybko mi poszło:-) Teraz czekam na mężusia:-)
 
Do góry