Lulim jak dla mnie to Duńczycy właśnie przesładzają wszystko - prawie wszystkie ciastka w piekarni są sypane cukrem! Dla mnie to strasznie słodki ulepek
friggia, a dopiero co pisałysmy, że mało chłopców, a tu proszę taki wiosenny pisklak się wykluł

Niko nie jest wysypany potówkami. Te krosteczki sa koloru skóry, czasem ich więcej czasem mniej i raz po raz właśnie swędzą, ale tylko te na udach. Próbowałam wielu rzeczy - mąki ziemniaczanej też, ale na razie nic nie daje efektów pozbycia się tego świństwa
KAROLA tutaj ustawowo przysługują dwa USG chyba, że tak jak dziewczyny pisały coś się dzieje. Ułożenie dziecka i jego wielkość ocenia pod koniec ciąży położna na tzw. macankę. Dla mnie to jest dziwne, ale może one maja rentgen w palcach???
kA-Mila super, że Kamilka już taka oswojona z przedszkolem. Gorzej jeśli chodzi o Daniela. Może spróbuj mu w nocy zamiast cyca podać butelkę. Zobaczysz wtedy ile wypija - czy to jest głód czy faktycznie ściemnia by sobie possać cycunia.
Ja widzisz do dzisiaj nie miałam jeszcze całej nocki przespanej. Nikodem około 23, a czasem w środku nocy budzi się na butelkę mleka. I on faktycznie ją całą pałaszuje niezależnie od tego ile i jak bardzo sycącą kolację zjadł przed spaniem. Do tego wstaję kilka razy, by go przykryć, bo on w łóżeczku całe pielgrzymki sobie urządza zrzucając z siebie kołdrę, a potem mu zimno i się budzi. A to znowu mu się coś przyśni i płacze, i wtedy podaję mu smoczek, a to innym razem zęby, albo zatkany nos - po prostu zawsze jest coś i ja już nie mogę!
Z tą nocną butelką, to też już próbowałam kilka razy go przetrzymać, ale nawet jak zmęczony płaczem zasnął, to budził się ponownie po pół godziny.
Dziś u nas znowu była cudna pogoda i wybraliśmy się po południu rowerami na małą wycieczkę do lasu - w lesie młody się wybiegał i jak wróciliśmy to normalnie padł. No ja tez już padam. Kurczę narzekam, że mi Nikodemus nie daje spać po nocach, a jeszcze się zasiedziałam.
Kolorowych snów!