Hej Kobiety...
Jakos sie zebrac nie moglam aby cos napisac a jeszcze moj mezulek pracowal na nocki i nie mialam kiedy do kompa doskoczyc.
Moja Mayka przeziebiona jednak nie jest zle, oby tylko Lilka nie podlapala. Dieta nadal trwa (-8) choc ostatnio sie skusilam na loda w sumie to na 3 lody rozki

Byly pyszne i nie moglam sie powstrzymac.

Ale z najlepszych wiesci chcialam wam zakomunikowac, ze w piatek odbieramy klucze.... Hurrrrrrrrrrraaaaaaaa...... nareszcie..... teraz tylko jak mysle o tej przeprowadzce to mnie skreca Tyle rzeczy trzeba popakowac. Juz czesc jest w kartonach ale to tylko namiastka. Cale szczescie mamy spokojnie czas do 10 czerwca bo dopiero wtedy oddajemy klucze z tego flatu. Koniecznie chce zrobic dziewczynka room na pierwszy strzal aby nie baly sie w nim spac itd a pozniej to juz powoli bedziemy dzialac z remontem dalszych komnat

A i lodowke musze jakas kupic

i sofe w sumie tez ;-)i jeszcze inne *******y. Oczywiscie czeka mnie dzwonienie wszedzie ze zmiana adresu

tego to ja nie lubie, dzwonic i czekac, i czekac, i czekac wrrrrrr. Oh Well jakos to bedzie.
Ksiezniczka jak tam sie czujeta?? Zaciazylista cos w tym miesiacu??
Buzka Lalunie ;-)