Hej hej. My się trochę posmarkaliśmy. Sąsiadka była z kolegą z grupy Eryka i nas zaraziła

Eryk zasmarkany i kaszlący, Oliver ma troszkę kataru, a mnie chyba też rozbierać zaczyna, głowa mi pęka.
Co do fotelików, to przy Eryku miałam Romer King TS, wtedy jeszcze o fotelach RWF nie słyszałam. Przy Olku chyba odłożymy i kupimy montowany tyłem, bo jednak w Austrii jest wyjątkowo wielu debili na drogach. Nie ma porównania w bezpieczeństwie, jeśli chodzi o ten montowany tyłem, a przodem. Z ostatniej grupy mamy dwa fotele Concrod Transformer z iso fixem i Cybex Solution bez isofixa. Też różnicy nie ma, bo nawet przy małym hamowaniu ten z isofixem trzyma się jak skała.
Karola, czyżbyś Fidellę na promocji kupiła?

Dziewczyny, powiedzcie mi jak jest z tymi nosidłami. W Polsce trąbią, że tylko dla dzieci siedzących samodzielnie, a tutaj z kolei mówią, że nawet trzymiesięczniaka można nosić bez problemu, o ile dobierze się do niego nosidło, czyli nie wsadzi się go chociażby w toddlera. I spotkałam się z tym, że nawet doradca tak mówił, który z wykształcenia jest fizjoterapeutą.
Wiem, że w Polsce jak sobie coś mamią, to terror wręcz wprowadzają, ale w tym przypadku, to tylko terror, czy jednak coś w tym jest?