Hej,towarzystwo spi (mama i Raphi ) wiec zagladam bo mam chwile zanim ich obudze.
Wczoraj mieli Laternenfest i troche szkoda bo byc nie moglam ale przynajmniej babcia foteczki porobila. Raphi mi wszystko poopowiadal "po swojemu" jak wrocilam z pracy.
Anitaka przy Victorze wozek kupilam pod koniec 5 mies

moja mama przerazona ale nie bylo innej opcji bo sie zakochalam a pani stwierdzila,ze nie wie czy one beda pozniej...i nie bylo
Dziewczyny co do golabkow to jesli macie mokrofalowke to gary wam zbedne.Ja wycinam glab i daje do mikro i sciagam po kilka lisci,pozniej jeszcze te liscie same daje do mikro na podgrzanie. ja wiem ,ze duzo przeciwnikow mikrofalowki sa ale ja dziekuje za babranie w garze...Przy dobrych wiatrach golabki robie ino mig i sie nie narobie hihihi
Co do prezentow to byly super w lidlu drewniane dla dzieciakow w roznym wieku nawet dla maluszkow.
Karolask87 uchwytow nie masz to piekarnik trzebabylo na gorze robic ;-) Ja mam uchwyty i mlody mi sie nieraz wspinal za to piekarnik na wysokosciach wiec to odpada. No ale szybko tez wyczail,ze mozna krzeslo przytargac i lukac co tam na blacie sie dzieje

Byl temat mam po porodzie. Ja mialam cc i przy Victorze wybylam do pl bo wszystkie znajome po cc ledwo dyszaly. Okazalo sie,ze to byl nietrafiony pomysl ok mama pomogla ale do meza wrocilam 2 mies po porodzie bo tyle trwalo zalatwianie dokumentow dla malucha...Raphi juz tu sie rodzil tez cc i mama rzyjechala zaraz jak wyszlam ze szpitala. Okazalo sie,ze bysmy tez przeskoczyli bez niej bo maz dostal wolne i sporzatal po swojemu a ona gotowala(co tez bym mogla robic) jedyne co bylo ok to chodzila z rana z Victorem do szkoly. No ale to tez bysmy obskoczyli sami bo maz by wtedy nie spal dalej hihihihi. Trzeciego nie bedzie ale wtedy chyba bym sama chciala byc,no ale mama by sie obrazila na 100% .Tym bardziej,ze w lutym na emeryture odchodzi...
Dobra popisalam troche spadam budzic towarzystwo...milego dnia