reklama

Mamy z Austrii

Hej hej,
ale sie za wami stesknilam :tak:
Po ostatniej wizycie juz do domu nie wrocilam. 7.09. mialam cesarke i nasza Laura jest juz na swiecie. Miala 47 cm i 3098 g. A co najciekawsze, to wszyscy byli zdziwieni, ze ja jeszcze bez skurczy, bo rozwarcie juz bylo na 4 palce:szok:
Dzis wrocilysmy do domu. Napisze cos wiecej, jak juz jakos sie dopasujemy do zycia w domu :-)
 
reklama
mb_1: gratuluje!!!!!! :-):-D:-):-D Zdaj nam relacje jak sie zaaklimatyzujesz!
P.s. Widzialam w ksiegarni nowe wydanie "Baby in Wien" i "Kind in Wien"- duzo interesujacych informacji!
Pozdrawiam!!!!
 
Mb-1 GRATULACJE NAJSZCZERSZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jejku jaka malutka ta twoja corcia
:happy:-calineczka;-)

Czekamy na fotki i relacje!! Oj to macie rewolucje w domu:laugh2:Jak tam pierwsze noce?Jak sie czujesz?

Pozdrowionka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
wielkie gratulacje, mb_1!!!!!!!!!!!!:-D

no naprawde malutenka ta twoja corcia, nie to co nasze klocki z Beaeba!:szok::-)

fajne to uczucie, te pierwsze chwile! ciesz sie, bo potem czasem nerwy poszczaja, hihihi
moja Majka wczoraj byla niegrzeczna, caly dzien marudzila i piszczala (to teraz jej ulubiona metoda artykulowania). Caly dzien chciala byc tylko noszona, spala na raty i w ogole myslalam, ze nie wytrzymam z nia....:baffled:
mala terrorystka sie zaczyna robic! Musze ja przytemperowac :-D
aleksix, karmienie jest super. rzeczywiscie nie tryska pokarm a mala jest spokojniejsza przy jedzeniu. wkurza ja tylko to ciagle trzymanie glowy w gorze. troche to chyba niewygodnie dla dzieka. Karmie na zmiane, raz na lezaco a jak widze, ze mam duzo w piersi to wtedy twoja metoda.

co do wyciagania glikow w nosa to ja porpostu zwijam chusteczke w czubek i wyciagam jej gile chusteczka. Nauczyli mnie tego w szpitalu i nie uzywam zadnych gruszek ani frid. a wspolczuje zapalenia tchawicy! matko!:eek:

happy, masz racje, to naprawde moze byc stres i zbyt duzo pracy.... ale co tu zrobic.... musicie sami sprobowac jakos zwolnic.... ale wiem, ze nie jest latwo. Mam nadzieje, ze wyniki beda dobre i ze z wami wszystko super!

odpowiadam na pytanie o jedzeniu: zaczelam wprowadzac marchewke jak miala 4,5 m-ca. Najpierw malutkie ilosci, jedna, dwie lyzeczki, ale codziennie i o tej samej porze. Czasami dawalam jej tez soczek marchewkowy, chlala jak szalona! :-D
Teraz dalam jej pastinaken i tez jej smakuja. Tylko ze ona jeszcze jednak duzo wypycha jezyczkiem, bo nie umie za bardzo jeszcze tego lykac. wiec polowe wypluwa :-p
ale pracujemy nad tym. narazie daje jej tylko w porze obiadowej. Jak nauczy sie lepiej jesc to bede dawac np. na deserek jakies jabluszko czy cos.

co u innych dziewczyn? ptencer? frania, jak mala, jeszcze przeziebiona? vici? kathinka?

a do mnie zaraz przychodza przyjaciolki (jedna w ciazy, druga wziela sobie wolne) i robimy u mnie brunch! wszystko juz przygotowalam, ugotowalam jajeczka i mam tez wiele innych przysmakow! bedzie uczta!!!! :laugh2:
 
Wielkie gratulacje dla "nowej mamusi"i witam gorąco nowe dzieciątko...
A co do wielkości to nikt nie pobije mojej kruszynki- Amelka ważyła 2210 a mierzyła 45 cm -a teraz laska że hejjjjjj:szok:

do poziomeczki podtrzymuj jej głowke niech ma oparta na twoim ramieniu, może miec głowke tak lezącą na policzku (nie wiem czy zrozumiale tłumacze:eek:) a pod swoja reke włoż sobie poduszke. Dziecko może lezec tak lekko na bokuoparte o twoją rękę...ajjjjj hehe
pozdrawiam wszystkie
 
Hej,
Dzieki za gratulacje.
Beabea poki co jest nawet niezle, bo w domu jest moja mama i maz. W przyszlym tygodniu bede juz tylko z mama, a za dwa tygodnie sama. Juz sie boje ;-)
Lauryska jest ogolnie spokojna. W nocy wstaje do niej tylko dwa razy, gorzej jest rano, bo potrzebuje okolo 2-3 godziny, zeby sie najadla i byla szczesliwa.
Poziomeczka mi nerwy puscily juz dwie doby po porodzie:zawstydzona/y:
Plakalam razem z mala. Ona byla glodna, ja mialam poranione sutki i kazde jej pociagniecie bolalo, a pielegniarki kazaly ciagle przystawiac, bo pokarm mam od poczatku. Tak naprawde dopiero w niedziele byla na dyzurze taka pielegniarka, ktora zauwazyla, ze Laura ma cos z wędzidelkiem i nieprawidlowo porusza jezykiem. Od razu zadzwonila po lekarza, ktory to podcial. Poza tym caly dzien do mnie przychodzila i sprawdzala, czy prawidlowo przystawiam mala do piersi. Takze teraz jest juz w porzadku.
Frania mi pielegniarka powiedziala, ze lekarze zabezpieczaja sie w ten sposob i nie pozwalaja karmic podczas brania antybiotykow. Mowila, ze w takiej sytuacji najlepiej zadzwonic do Stillambulanz i oni ci powiedza, czy na pewno nie mozesz wziac tego antybiotyku.
Zmykam sie wreszcie troche ogarnac.
 
mb_1, wiem cos o placzu dwa dni po porodzie. zreszta chyba kazda z nas to przechodzila. Jak siedzialam w Stillzimmer w spitalu to wszystkie zesmy tam plakaly. Kazda jedna miala taki dzien lub chwile. Wiec spoko, to normalne!:-D

a nerwy puszcza ci jeszcze nie raz :szok::-D

fajnie, ze z malutka wszystko ok!

aleksix, dzieki za rady, tak wlasnie staram sie robic. i dobrze to wytlumaczylas, wszystko zrozumialam :happy:

a ja sie sluchajcie przeziebilam i smarkam.... i boje sie, ze zaraze misiunie.......:baffled::-(

a dzis moja coronia konczy juz 5 m-cy! jak ten czas leci!!!!!!!:rofl2::szok::confused:
 
Ostatnia edycja:
Moje gratulacje!!!!!!! ale kruszynka !!!!

Ja znow urwanie glowy [ilnuje 3 letniej coreczki od sasiadki ale to tylko do konca miesiaca ale urwanie glowy z 2 dzieci!!!!!!!

Chyba narazie sobie wrzuce na luz z powiekszaniem rodziny!!!

poziomeczko Indze przeszedl katar.....zmienilam numer napisze ci na privat nowy...
kupilam sobie ten z t-mobile 1000minut oplaca sie dosc i bez abonamentu..:-)
Moja byla wczoraj sstrasznie marudna ...ale juz sie uspokoila zabek sie jej przebija ....
Pierwszy a ja go znalazlam a wiec musze jutro leciec kupic cos bialego.....:-D
Tylko ze pewnie teraz sie zacznie marudzenie juz sie boje wrrrr:rofl2:
A tu jeszcze 3 letnia Nicolka ktora ma 1000pytan.....
Jak bede miala w koncu wiecej czasu to poodpisuje, przepraszam ze tak niby jestem a ciagle tylko o sobie....
Trzymajcie sie laseczki!!!!!!!!
 
hejka

ja sie jednak na weekend rozlozylam...
a wczoraj moja misiunia zaczela kichac i kaszlec i w nocy nie mogla spac, bo leciala jej woda z noska i miala zatkany!!!!:crazy:

nie ma goraczki, kaszle i kicha ale jest wlasciwie wesola. lekarz dopiero od 15.00 ale sama nie wiem czy isc...
mam dla siebie krople do nosa, ktore mozna dawac tez niemowlakom, weic dalam jej w nocy i pomoglo... mysle ze chyba samo musi przejsc.. Jak myslicie, doswiadczone mamusie?:baffled::confused:
 
reklama
HEJ
No poziomeczkato wspolczuje przeziebienia,ale nie ma sie co dziwic bo z ta pogoda to tak juz roznie bywa i trzeba sie pilnowac.My odpukac na razie sie trzymamy:tak:A co do Mai,to mysle ze jak sie nie pogarsza,nie ma goraczki i ogolnie dziecko nie wykazuje strasznego marudzenia,to tez bym przeczekala i obserwowala....

A my tydzien temu zaliczylismy Odpust na Kalenbergu,a wczoraj Polska Niedziele Sportowa w 10 bez. Byla ktoras???
Mezus pojadl bigosu ja niestety nie ze wzg. na moj woreczek,ale ciacho tortowe musowo musialam wtrabolic:biggrin2:Nikolka sie wyskakala na dmuchanym zamku i ogolnie milo bylo.Przy okazji maz spotkal 2 kumpli z ktorymi nie widzial sie z 10 lat i odnowil znajomosci.

Ratunku dziewczyny jak mi okropnie wlosy wylaza,no katastrofa...Domyslam sie ze to po ciazy,no ale wkrotce jak tak dalej pojdzie to wylysieje.Wrocilam do witamin tych z ciazy ale nie widze poprawy!!!
Zeby jeszcze bylo malo to w piatek nam sie kuchenka elektryczna z blatem ceramicznym zepsula i jestesmy poki co o pozyczonym palniku elektrycznym.Lada moment musimy cos kupic,tylko trwaja konsultacje czy dokupic spalona czesc czy lepiej wyjdzie nowy piekarnik,dzis mamy dzwonic do serwisu Whirlpoola.
No kurna taki spory nieplanowany wydatek!!!!!

3 pazdziernika robimy chrzciny,niby jeszcze 2 tyg. a juz zaczyna sie goraczka przygotowan.Wychodzi ze bedzie z 16 osob i chcemy wszystkich na obiad do knajpy zaprosic a potem ,na kawe torta i salatki do domu.Juz mialam nauczke z pierwszego chrztu ile to ruchu w domu bylo samemu to wszystko gotowac niby z pomoca mamy ale krzataniny,nerwow ,ciasnoty brrr
Pewnie drozej wyjdzie wariant knajpowo-domowy ale moze choc latwiej pojdzie:-p
Ciesze sie na przyjazd rodzinki z PL mimo totalnej rerorganizacji kilku dni:biggrin2:

To tak po krotce co u nas.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry