reklama

Mamy z Austrii

No ja jestem w 27tyg i nic nie wiem tyle ze ma byc ponoc dziewczynka. No ja tu wogole nie jestem zadowolona z opieki ginekologicznej termin mam miedzy 29.01 a 5.02. Jak mowilam ze mnie brzuch boli i sie kiepsko czuje to slysze ze to normalne gdzie w pl przy wczesniejszych ciazach wszystko dokladnie wiedzialam co i jak a tu nic zero.
 
reklama
Dokladnie. Ja na poczatku ciazy mialam klucie i to czasem tak bardzo to tez powiedzial ze to normalne... A jak chce zwolnienie too musze do rodzinnego sie zglosic a i wiem tylko ze do 32 tygodnia musze pracowac. Nic wiecej....
 
Hmm pierwsze ;)) a wyprawka prawie juz cala. Na weekend bylam w polsce i prawie wszystko juz mam. Tylko wozek i lozeczko jeszcze ale to w nastepnym miesiacu kupimy. A ty??? Juz wszystko gotowe??? ;)
 
Hej dziewczyny, może po prostu macie złych lekarzy, a to Polacy czy austryjacy? Ja mam super tutaj lekarke, zawsze mi wszystko mówi, zawsze sievpyta czy jeszcze chce coś wiedzieć, jak tylko powiem że coś mnie boli to wszystko dokładnie bada ew. do szpitala mnie kieruje więc to raczej od lekarza zależy, ja mam termin na 20.01 i mutterschutzfriest zaczynam 25.11 a wniosek o wocgengeld składam po 10.11 tak mi w krankenkassie powiedzieli
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry