Ja smaruje balsamem z Palmersa. Wcześniej raz, od 7 mca staram się 2 razy dziennie jak sobie przypomne. Czasem ten drugi raz jest kremem albo masłem z tej samej serii. Ale wydaje mi się, że dużo zależy od stanu skóry jeszcze daleko sprzed ciąży no i genów.
Niektóre chuchają dmuchają, prawie nie tyją i masakra jest a inne nic nie robia i nic nie ma. U mnie na brzuchu póki co nic i odpukać, mam nadzieję, że tak zostanie. Ale zauważyłam kilka mniejszych na pośladkach. Dokładniej nieco poniżej krzyża na lewo i prawo od kości ogonowej. Cholera wie czemu w takim miejscu