reklama

Mamy z Austrii

Dziewczyny zaraz jedziemy do szpitala. Beczeć mi się chce i mam bóle w krzyżu. Sprawdzimy, czy to już poród, czy po prostu źle się czuję. Przy Eryku byłam bardzo niespokojna, płaczliwa (aż po smarki na twarzy) i bolał mnie krzyż, a w szpitalu okazało się, że to już poród trwa. Dziwna jestem i tyle, połapałabym się pewnie dopiero, jakby mi wody chlustnęły po stopach, albo dziecko wyskoczyło. 3mcie kciuki.
 
reklama
Dzięki dziewczyny <3 Mam tylko lekkie skurcze, poza tym nic więcej. Wysłali mnie do domu i jutro na 16 mam się stawić, w poniedziałek z samego rana cięcie. Chyba, że mi się bóle rozkręcą to będą ciachać wcześniej. Trochę jestem niezadowolona, bo boli mnie całkiem mocno i na pewno spać dziś w nocy już nie będę mogła :(
 
Jej Aniag biedna Ty, ale już tylko kilkadziesiąt godzin i będzie po wszystkim :) trzymam kciuki, żeby udało się jakoś pospać.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry