poziomeczka
Fanka BB :)
czesc dziewczyny!
ja ostatnio jestem w stresie egzaminacyjnym, dlatego malo tu zagladam.
Wczoraj wieczorem wreszcie udalo nam sie podjechac do szpitala, ogladac sale porodowe. Akurat mielismy szczescie, bo wszystkie byly wolne, co, jak powiedziala polozna, nie zdaza sie czesto.
Fajnie, cisza i spokoj na tym oddziale, spokojnie i milo. Te dzieciaczki sa takie malenkie, naprawde! Mieszcza sie w dwoch dloniach.
Ciesze sie, ze tam sie zapisalam, bo dobrze sie tam czulam.
Maja trzy sale porodowe, w tym jedna z wanna do wodnego porodu.
Polozna strasznie mila i spokojna.
Beabea, ja mam wyliczony termin na 7-go kwietnia plus, czyli moze byc pozniej.
Dzieki za opinie na temat mojej malej. Beabea, wstaw moze swoje zdjecie z 3d.
Czy lekarz na 3d potrafil potwierdzic plec Twojego malego?
Przeziebione niech sie kuruja a ja wracam do nauki!
buziaki
ja ostatnio jestem w stresie egzaminacyjnym, dlatego malo tu zagladam.
Wczoraj wieczorem wreszcie udalo nam sie podjechac do szpitala, ogladac sale porodowe. Akurat mielismy szczescie, bo wszystkie byly wolne, co, jak powiedziala polozna, nie zdaza sie czesto.
Fajnie, cisza i spokoj na tym oddziale, spokojnie i milo. Te dzieciaczki sa takie malenkie, naprawde! Mieszcza sie w dwoch dloniach.
Ciesze sie, ze tam sie zapisalam, bo dobrze sie tam czulam.
Maja trzy sale porodowe, w tym jedna z wanna do wodnego porodu.
Polozna strasznie mila i spokojna.
Beabea, ja mam wyliczony termin na 7-go kwietnia plus, czyli moze byc pozniej.
Dzieki za opinie na temat mojej malej. Beabea, wstaw moze swoje zdjecie z 3d.
Czy lekarz na 3d potrafil potwierdzic plec Twojego malego?
Przeziebione niech sie kuruja a ja wracam do nauki!
buziaki
Normalnie maz mnie nie poznaje heheh i sam w szoku bo takiego domu nigdy nie widzial ;-) Pranie,prasownaie na bierzaco i co dziwne sprawia mi to przyjemnosc,chyba mi oprogramowanie zmienili w tym szpitalu hehehh.Ja raczej z tych leniwych co to robia bo musza a tu taka odmiana.
brzuch bobolewać mnie zaczął 22grudnia już od samego rana tak dziwnie mnie pobolewał ale do szpitala pojechałam o 15stej a dzidzie na świecie była o 00:19 także kilka godzin minęło, poród jak położna stwierdziła książkowy a co do bólu
no a z językiem nie było większego problemu sama co nieco rozumiałam a tak to mąż tłumaczył, w szpitalu nie było możliwośći żeby ze mną spał, byłam na sali z 4 innymi babkami ale mąż przychodził codziennie rano i wychodził wieczorem więc jakoś daliśmy rade:-) a teraz już mamy dzidziolka małego!a po porodzie już w domu też miałam troszke "problemy" tzn miałam zastój pokarmu i piersi strasznie mnie bolały a do tego doszła gorączka i objawy jak na grype
ale całe szczeście jakoś sie to wszystko unormowało i miejmy nadzieje że już bedzie dobrze a teraz to tylko narzekam na brak snu, ale cóż takie uroki, trzeba dalej wszystko dzielnie znosić
Chodze po domu taka rozklepana ,nieumalowana i w byle czym ze na siebie nie moge w lustrze patrzyc
Oszalec mozna!
Mam nadzieje, ze nie bede musiala dlugo czekac.



