Witajcie Kobitki!
Tak sie nie odzywam bo w domu siedze i weny nie mam. Nicole dalej srake ma, na szczescie juz nie rzyga w nocy, ale wczoraj i przedwczoraj przerabane bylo w nocy. Bo tylko w nocy rzygala, prawie na spiaco. W dzien jest ok, nudzi jej sie i do przedszkola chce, no ale doktorak powiedziala, ze dopuki jej sie kaka nie unormuje to do przedszkola nie moze isc. I dzisiaj rano znowu jej woda prawie leciala, ehh. A ja jutro szefowej obiecalam ze przyjede, i to na 7 bo maja wymieniac cos tam w termie gazowej. Najwyzej maz zostanie, odbierze se nadgodziny.
Pogoda nam sie zrobial, ale zaraz mnie tu skrzyczycie bo ja musze napisac ze tego slonca mam juz dosc. Takie ostre, za goraco mi i mojej corci zreszta tez. Wcale na dwor nie chce chodzic. Ja lubie slonce, ale jak jest lato, weekend i mozna nad wode chodzic.
Milego dnia zycze!