Rosi, gratuluje. Sliczna dziewczynka!
Tez ci zazdroszcze, takie pierwsze chwile sa super. I karmienie jest takie fajne, bardzo to lubilam. Chwila tylko dla nas obu byla!
Co do mleka, nie odciagaj laktatorem, bo bedziesz produkowac jeszcze wiecej mleka i tak w nieskonczonosc! Kazdej na poczatku tak duzo leci ale potem sie to ustabilizuje. Ale wkladki laktacyjne trzeba nosic wlasciwie zawsze.
Przystawiaj dziecko, kiedy ono chce a laktator odstaw!
Naila, Ja tez karmilam z nakladkami ale nienawidzilam tego, bo musialam je zawsze miec ze soba i zawsze musialy byc czyste. A Maja bez nakladki robila straszne histerie. Dopiero jak miala 4 m-ce to wreszcie udalo nam sie to cholerstwo wywalic i od tamtej pory raj na ziemi!
Nakladki sa dobre na poczatku ale potem sa upierdliwe.
Beabea, (info dla ciebie, zajzyj tez na grupowy)
dobrze, ze was chorobsko nie dorwalo. My chrychamy i Maja znowu ma katar! Tak to jest jak dziecko u Tagesmutetr lub w przedszkolu. Jak Nicole znosi przedszkole??
W Sopronie nie bardzo jest co zwiedzac. Nic ciekawego tam, nie ma. Sklepy kiedys byly tansze, teraz ceny prawie takie jak w Austrii. Ja tam jezdze tylko na zabiegi kosmetyczne oraz do fajnej restauracyjki.
Ja tez jakas przejedzona jestm. Szynka, ser itd. Na obiady nie wiem co gotowac......... Tez jakos nie mam weny.