reklama

Mamy z Bradford

kasiaj.-o matko!!! jak dobrze,ze nic Wam się nie stało:szok::szok::szok::szok:
a jak Kubuś? pewnie się też wystraszył?
jakieś chyba cholerne miejsce:no::no::no:
człowiek sobie jedzie spokojnie a tu masz...
współczuje Ci tych nerwów:-(

no to kobitki do zobaczonka jutro:-)
sylwiam.- ja mam nadzieję,że pogoda będzie hmmm..:eek:znośna:sorry::sorry::sorry:
 
reklama
Wow, Kasia dobrze że nic Wam się nie stało:szok::szok:

Katin ja właśnie miałam pisac Tobie że ja jestem zakatarzona:-( I chociaż chciałam obiecac że do Huberta zbliżac się nie będę to pomyślałam, że powinnam Ci powiedziec:-) No ale Ty już zdecydowałaś:-( Szkoda:-( Ale na pewno jeszcze będzie milion okazji:tak:

Doris już nie musisz brac kubków:rofl2: Zaopatrzyłam się w nowe:tak:

Dziewczyny Marcel ma temperaturę:-(:-(:-( Cały dzień nie wyglądał na chorego, dopiero wieczorem zrobił się płaczliwy i kleił się do mnie. Teraz się co chwilę budzi:-( Ale temperatura spada:-)
Nawet nie wiem od czego:-( Może to zęby:eek:
Mam nadzieję, że mu się nie pogorszy:baffled:
 
Sylwia, Aniteczka - ja tez sie bardzo ciesze, ze nam sie nic nie stalo, bo im wiecej o tym mysle, tym bardziej sie boje jakie mogly byc konsekwencje

Aniteczka - Kubus do konca nie wiedzial co sie stalo, byl taki oszolomiony, dopiero jak wysiadl pod domem z auta i zobaczyl wgniecenia, to powiedzial biedne auteczko, ale tak sie tym nie przejal bardzo, natomiast ja mam wielkie myslenice....
 
Kasia j ale wiadomosc na koniec dnia:szok: mam nadzieje ze juz doszłas do siebie,
dobrze ze dzieci sa czasami takie nie swiadome,sciskam
Sylwia zycze tobie i maluszkowi spokojnej nocy,obyscie wstali NOWI,i czekali na gosci w dobrym nastrojku:tak:
Roksanna bardzo dziekuje za telefon.;-)

Wszystkim zycze miłego spotkanka,bawcie sie dobrze , oczywiscie czekam na wasze wrazenia i zdjecia.
 
Kasia J- kurcze Ty to sie masz , ale najwazniejsze ze wszystko ok z WAMI.A tych pajaców tyle tutaj jedzi ze dosc z emusisz uwazac od sowjej strony to myslec za innych!!!!Ja zaczynam z 2 tyg jezdzic tutaj to na sama mysl mnie bierze:wściekła/y:

Roksanna1- dziekuje za telefon
Anitczka- jak cos masz namairyan mnie na priv.....

Laseczki ja jutro nie pryzjade dostałam namiry na dobra prace i jutro najprawdopodobniej bede maial interviev wiec bede czekala na tel.ALe jak juz napisalm Anicie,że od czerwca jestem do WASZEJ dyspozycji bo juz napewno nie bede rpacowlaa tylko siedziala z malym w domu.A moze nawet od maja jak tesciowa sie rozmysli i nieprzyjedzie;-)

Bawcie sie dobrze i poróbcie duzo fotek a my tzn. te co nie ida czekamy na fotosy:DPozdrawiam
 
Kilka się wykruszyło na spotkanie:-( No ale to tak jest przeważnie:-(
Trudno, najwyżej będzie nas troche mniej:tak:
Pogoda jak to w Anglii nie dopisała:wściekła/y::wściekła/y: więc będziemy musiały w domu posiedziec:baffled:

Marcel w nocy budził sie chyba z milion razy:szok::wściekła/y: Dalej gorączkował ale teraz już jest lepiej:tak:

Ampar Ty jako jedyna z wycieczki autobusem wiesz gdzie mieszkam więc poprowadź koleżanki do mnie, please:-)
 
czesc dziewczynki:-)
no rzeczywiscie troszke ponuro ale za to w sumie cieplo i nie wieje:-)
takze ja jade jak najbardziej ale tylko z Niko,bo Alicja w szkole:tak::tak::tak:
agnieszkaUK-
ja tez malego przypilnuje zeby mi nie padl,bo tez rano jeszcze spi:baffled:
do zobaczonka:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry