mamatrójeczki
mama i nie tylko ;)
Hejka dziewczyny. Ja się troszkę wyciszyłam, ale w środę pogrzeb więc nie wiem jak będzie z moja psychą. Dzieci są przygaszone i do tego Marek bardzo przeżywa, że nie chciał latem jechać do dziadków, bo nie będzie miał co tam robić. A ja mówiłam wtedy, że to może być ostatni raz gdy będą ich widzieć, bo juz wtedy ojciec nie najlepiej się czuł. No ale wszyscy myśleli, że wyolbrzymia i ściemnia jak zawsze by biegać koło niego
. Niestety skończyło się śmiercią w bólach. W akcie zgonu napisali, że wątroba przestała pracować. Ale w szpitalu lekarz mówił też coś o przepuklinie i, że był ucisk na narządy wewnętrzne.
Dziękuję wszystkim za kondolencje. (podczytuję was ale nie mam weny do pisania)
. Niestety skończyło się śmiercią w bólach. W akcie zgonu napisali, że wątroba przestała pracować. Ale w szpitalu lekarz mówił też coś o przepuklinie i, że był ucisk na narządy wewnętrzne. Dziękuję wszystkim za kondolencje. (podczytuję was ale nie mam weny do pisania)

.Więc liczę że samochód zostanie dzisiaj zrobiony

