reklama

Mamy z Bradford

reklama
niunka może nie aż tak ,ale mam troszke za duzo i sama się z tym źle czuję ,
pięknie dziękuję za zaproszenie ,strasznie chciałabym Was poznać ale niestety jestem uziemiona bo Kubanty jest jeszcze przeziębiony
 
:-)w zeszlym tygodniu jak bylam w parku z Kubą ,na trawkę przyszła grupa dziewczyn z dziećmi część została na kocach a chyba dwie poszły dalej ,wcale bym się nie zdziwiła gdyby się okazalo ze to któreś z Was :-D
 
Okej, dzięki - jak coś będę dzwonić i krzyczeć, to napisz mi mniej więcej gdzie mam się kierować, Bradfordu troszkę znam i mam nadzieję, że jestem ogarnięta :-D
 
tak sobie wlasnie pomyslalam jak trafiłam na to forum i poczytałam ze sie spotykacie ,ja stałam sobie w sumie niedaleko Was bo Kuba grał sobie w piłke a ja pilnowałam jego i chulajnogi ,tego dnia była masa dzieciaków w żółtych kamizelkach na placu
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry