yowka
Fanka BB :)
Witam Was wszystkie...
U mnie nic sie specjalnie nie dzieje...zlozylismy w trzech spoldzielniach mieszkaniowych wnioski o mieszkanie i czekamy teraz na odpowiedz.Zrobilo sie chlodno i myslalam,ze moze przestane choc troche puchnąc..a tu nic poprawy
Dzis pojechalismy do miasta sobie polazic po sklepach i zalozylam najszersze jakie mam półbuty i myslalam,ze mi nogi odpadną...tak cholrnie spuchly mi stopy,ze w kazdym sklepie probowalam choc na chwile miedzy polkami je sciagac..masakra.W klapkach czy sandalkach letkich to jeszcze ok-szerokie, wygodne itd. a jak teraz chlodniej sie robi to ja nie wiem jak ja bede gdzies wychodzic.A mojemu synkowi cos nie spieszno jak widac...sni mi sie prawie co noc..wszystko juz w pelni gotowe czeka na niego..kombinujemy jak tylko mozna aby conieco przyspieszyc ten porod a tu cisza
:-(.Nudze sie w tym domu juz straszliwie...nocki nieprzespane..w dzien probuje dosypiac..oj strasznie bym juz chciala miec nawet te 24 na dobe zajete przez potrzeby dziecka..tak Wam juz tego zazdroszcze mamusie...Ok..koncze dziewczyny i ide sie legnąc na wyrko i poczytac książkę..wypozyczylam sobie dzis kilka w bibliotece wiec choc mam co czytac..buziaki dla Was i maluszkow i milego wieczorku
U mnie nic sie specjalnie nie dzieje...zlozylismy w trzech spoldzielniach mieszkaniowych wnioski o mieszkanie i czekamy teraz na odpowiedz.Zrobilo sie chlodno i myslalam,ze moze przestane choc troche puchnąc..a tu nic poprawy
Dzis pojechalismy do miasta sobie polazic po sklepach i zalozylam najszersze jakie mam półbuty i myslalam,ze mi nogi odpadną...tak cholrnie spuchly mi stopy,ze w kazdym sklepie probowalam choc na chwile miedzy polkami je sciagac..masakra.W klapkach czy sandalkach letkich to jeszcze ok-szerokie, wygodne itd. a jak teraz chlodniej sie robi to ja nie wiem jak ja bede gdzies wychodzic.A mojemu synkowi cos nie spieszno jak widac...sni mi sie prawie co noc..wszystko juz w pelni gotowe czeka na niego..kombinujemy jak tylko mozna aby conieco przyspieszyc ten porod a tu cisza
:-(.Nudze sie w tym domu juz straszliwie...nocki nieprzespane..w dzien probuje dosypiac..oj strasznie bym juz chciala miec nawet te 24 na dobe zajete przez potrzeby dziecka..tak Wam juz tego zazdroszcze mamusie...Ok..koncze dziewczyny i ide sie legnąc na wyrko i poczytac książkę..wypozyczylam sobie dzis kilka w bibliotece wiec choc mam co czytac..buziaki dla Was i maluszkow i milego wieczorku
dlatego zastanawiam sie co wypada dac jako pierwszy prezent.Sprawa jest tym bardziej skomplikowana,ze ona raczej ma wszystko
. a wsumie to mam troche problemow. Zimno sie zrobilo,a ja niemam zadnych pasujacych na mnie spodni,wszystkie kurtki za ciasne i ogolnie tragedia. W srode musze jechac cos kupic,bo przeciez w Polsce tez za cieplo nie jest.. Przesylam Wam troche fluidkow mojego dobrego samopoczucia i buziaki:-):-):-):-):-):-):-)
. A co najwazniejsze tatus go karmil
!Niedlugo moi rodzice przylecą do Nas aby pomoc mlodej mamusi w obowiazkach
..oj ciekawe jak sobie poradze...hehe
...z tych nudów to siedze ..czytam..oglądam tv i jem..jem i jeszcze raz jem..masakra..zawsze tak odreagowywalam stres (pewnie podswiadomy, bo nie czuje abym sie bala porodu-bardziej maciezynstwo mnie przeraza) ojj ciezko bedzie stracic te kg
...pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i jak nie pisze to znaczy,ze nic nowego sie nie dzieje..wiec nie chce Wam przynudzac
..papa