yowka - z tego co pamietam to od nas tez kobieta nie chciala zadnego dokumentu, wszystko jej dyktowalismy, bylo to dla mnie szokiem, bo w Polsce bez papierka i dokumentu nic nie zalatwisz
za to jak pojedziesz zaltwiac paszport to bierz wszystko co sie da (oczywiscie o dokumentach mowie

) bo tam juz tak latwo nie bedzie
Moja niunka juz spi, zalegla cisza w domu. Meza nie ma, wiec i mniej do roboty w domu

i chyba sie nudze. A w zasadzie to dopadlo mnie jakies straszne lenistwo. Moje dziecko mnie dzis zalatwilo.
W porze obiadowej domagal sie dosc ostro, ze on chce serek, a nie obiadek. Po krotkiej i ostrej wymianie slownej (wierzcie mi ze trudno jest przegadac 2,5 latka jak sobie cos ubzdura) w koncu nie wytrzymalam i powiedzialam, ze ja chce gwiazdke z nieba. Moje malenstwo polecialo do swojego pokoju i cos tam zaczelo kombinowac, po czym przylecialo do mnie z klockiem w ksztalcie gwiazdki i mowi: "masz gwiazdke z nieba, a teraz daj serek" (szok - i musialam dac mu serek)
Boje sie co bedzie dalej, skoro on teraz juz taki jest madry i przebiegly.
Dobrej nocy wszystkim.