reklama

Mamy z Doncaster

witam z wieczorka
Alex juz mial fajne momenty dzisiaj, bawil sie i śmial, a za chwile znow temperatura... w danym momencie 38,7:wściekła/y: sorry ale nie bede narazie nic wiecej odpisywac bo nie mam głowy
goldenko powodzenia
 
reklama
hej dziewczyny:-)

no i nadchodzi jutro wielki dzień:-) ja już cała nerwowa spakowana, mam nadzieje ze nie bede dlugo w szpitalu i wypiszą nas w sobotę. jutro jak pojade na 8 rano to mam nadzieje urodzic do wieczora :tak: trzymajcie kciuki :-) mój facet ma teraz 2 tyg wolnego więc napewno odezwe sie jak najszybciej. Nie zaniedbam Was . jeśli któraś z Was rodziła w Doncaster to napiszcie mi kochane jak tam z opieką wygląda i co mam zabrac dla siebie i dla dzidziusia bo spakowałam conieco ale nie wiem czy wszystko to najwyżej mój facet przeczyta i dowiezie:-)
a więc zwarta i gotowa a do tego nerwowa hehe idę spac chociaż nie wiem czy usne :-D
 
hej:-) goldenko napewno rodziły w doncaster nefretete i izusia z tym ,że izusia chyba jest już w Polsce , a nefretete niewiadomo kiedy teraz zawita na forum:tak:ale z tego co pamiętam ale nie jestem pewna napewno to gdzies tam kiedys nefretete pisała dla izusi co było potrzebne:tak:życzę Tobie dużo sił i powodzenia:-)
marta , a my się przeprowadzamy dopiero od 1lipca także jeszcze mam trochę czasu:tak:
a tak wogóle nefretete jak tam Twój synek?zdrowy już? pozdrawiam;-)
 
hej hej urodziłam :D:D:D dziewczynka 51 cm i 3065gram wczoraj o 21:27 jestesmy juz w domu :) jutro wrzuce fotki bo jestem wyczerpana od wczoraj rana nie spałam ale warto było :)
pozdrawiam serdecznie
 
Goldenko GRATULUJĘ!!!:-):-):-)Życzę Więc Wam dziewczynki dużo zdrówka i wytrwałości i jeszcze raz gratuluję :-):-):-) nie zawracam więcej głowy jak już dojdziesz do siebie to opiszesz nam wszystko ze szczegółami , a narazie ciesz się tą długo oczekiwaną istotka;-)
 
hej :-)

Dzisiaj doszłam troche do siebie, ale to i tak za mało snu :szok: jak wstałam w Piątek o 6 rano to usnęłam dopiero dzisiaj o 4:30 bo moja córcia głodna co godzinę :tak: a ja mam za mało pokarmu :wściekła/y: mam nadzieję że coś się ruszy z moim mlekiem bo długo tak nie pociągne bez snu:zawstydzona/y:

Co do porodu to o 10:30 podali mi ten czopek-nazwa na P ale nie pamiętam i o 13 zaczęłam miec bóle-już wtedy miałam ochotę ściany pozjadac :szok::szok::szok: o 17-tej przebili mi pęcherz i jak trysnęło to tylko raz :-):szok: ale wtedy to już ból był nie do zniesienia. od 18-tej jechałam równo na gazie rozweselającym ale jak miałam skurcze to aż mnie wykręcało :wściekła/y:o 21 poprosiłam o zastrzyk -podali morfinę czy coś takiego i po 5 min zaczęły się skurcze parte-28 min i było po wszystkim:-):-)ból jak ręką odjął. teraz mam tylko problem z kroczem bo szczypie jak cholera :szok: nie nacieli mnie na szczescie :-) nie mam żadnych szwów :tak:
 

Załączniki

  • p 019.jpg
    p 019.jpg
    13,4 KB · Wyświetleń: 65
  • my 053.jpg
    my 053.jpg
    16,7 KB · Wyświetleń: 42
reklama
goldenka25 Ja równiez gratuluje śliczna dzidziunia :tak:, w sumie to nie długo wszystko trwało z tego co piszesz i szczesciara z Ciebie że Cie nie nacinali bo w Polsce to juz rutyna..:-(, a wiec super!!!, a o mleko sie nie martw, przystawiaj jak najczęsciej i zobaczysz że na dniach pojawi się nawał mleka, na początku bedzie go za dużo ale później sie unormuje ;-) Odpoczywaj, śpij ile tylko możesz razem z mała. Pozdrawiamy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry