Hej Dziewczyny!
Magdabb-
witaj wśród chorowitków

)))))
Josephine-
dzień jak co dzień

Wypłata dotarła do mojego konta dzisiaj,szef ekipy też miał opóźnienie do dziś jak ja

Po za tym obserwator siedzi tu na obserwatorze,nawet jeśli myślimy że w danym miejscu nikt nas nie podgląda-jesteśmy w błędzie.
Zadzwonił jeden 'uprzejmy' do szefa z informacją że ja skończyłam sprzątac wcześniej niż moja współpracowniczka i 20 minut siedziałam w samochodzie!!!!!Obczajacie?????
No kurdeeee!!!
Taki mamy system pracy-ja zapitalam ze szczotka potem robie mycie szyb etc-i tyle.Ona myje podłogę i wolniej jej schodzi bo jest starsza ode mnie i o wiele grubsza

Ogólnie szef nic do tego nie ma,i nic go to nie obchodzi-ważne że jest czysto!
A 'życzliwy obserwator' jaki miał w tym interes??
Ogólnie zawsze trafi się jakiś 'życzliwy' co zadzwoni do szefa bo coś tam...i zepsuje ogólną atmosferkę.
Druga sprawa która wam wyjaśnię i dajcie mi rade co mam zrobić:
moja firma daje mi bony na benzynę za przejechany kilometraż pomiędzy miejscami jakie sprzątamy.
Nie płaci mi za wyjazd z domu i powrót do niego.Moja współpracowniczka nie ma ani samochodu ani prawa jazdy więc ja odbieram i w większości podwożę do domu-pod samiutka brameczkę.
Wydaje mi się to strasznie niesprawiedliwe.
Ona doskonale wie że nie sram kaską,benzyna jest droga i muszę wymienić amortyzatory-a pomimo to udaje Greka i nie wysuwa się z tym aby mi się cokolwiek dorzucić

Gdyby firma dawała mi za te odwożenie jej wydawało by mi się to strasznie niesprawiedliwe wręcz ignoranckie.Bo za to że ja do domu dojadę a mam min 10 km od niej nie dostawałabym benzyny!
Teraz-jak mam to rozegrać>?
Myślałam że zadryndam do szefa i mąż się z nim dogada.Z drugiej strony wypadało by porozmawiać z nią!Ale obawiam się takich konfrontacji ze względu na jakieś niesnaski etc.
Gdybym mówiła lepiej po Francusku,dogadałabym się z nią na co dzień zapewne-ale w mojej obecnej językowej sytuacji ona może udawać że mnie nie rozumie

))))))
Robię za taksówkę
W Anglii jak nie miałam auta,do pracy jeździłam busem,a jeśli było daleko płaciłam znajomemu ze zmiany za podwózkę-to jasne!Stawka była ogólna,jedna dla wszystkich i był spokój.
Dziewczyny-czy to c napisałam jest dla was jasne?Czy może zaplątałam się w tym co chciałabym wam powiedzieć?
Zoe-witaj w przerwie

)))))))