hej
alescie sie rozpisaly
anucha : nie ma za co ! ciesze sie ze zadowolona jestes z kapci

a ogrodek juz nieldugo bedzies zmiec swoj nowy, bedzie pieknie cieplo i bedziesz szalec po swojemu
marys : zdrowka dla marcelka !!!
magda : u nas tez slonc,e my caly dzien na dworze, znaczy cale popoludniu, przed chwila wrocilismy
nie dolujcoie mnie tematem obiadow plizzzz...moj 3,5 laterk nie chce prawie nic jesc, obiady i kolacje to sa tylko 3 zestawy : makaraon + mieso, ryz+mieso, purée + mieso ...
zero warzyw, czasme kilka lyzek zupy gestej warzywnej ... KILKA LYZEK I TYLE
ryby : w kwietniu minal rok jak nie je a ja siwieje przez to
ogolnie rece nam juz opadaja i nie wiemy co robic ... jets jzu w takim wieku z emu sie nic nie wmusi, wypluwa, wykreca glowe ... ani prosba, ani grozba ...
nie lubi quiche, nie lubi zadnych innych dan , lasagne, pîzza no juz cokolwiek zeby zmienic od ego zasranego ryzu i makaronu tudziez PYR z miesem... miesa jak nie ma to niczego nie ruszy, wiec 2 razy dziennie pakuje protieny ... ://///
ksiazke by pisac ... licze ze to minie i z czasem bedzie mial ochote pobrobowac czego innego...
a ja jetsem cala happy bo sie obkupilam w monorpix, znaczy dzieci, sobie tylko nowe staniki na lato

filut dostal piekna gigoteuse w gwiazdki, koszulki na dlugi i krotki rekaw
poldek 2 koszulki i spodnie letnie na 2 rozne dlugosci ustawiane
aha i jeszcze w przyszkolnym sklepiku sandaly i spodnie cyrillusa. sandaly bo mam nadzieje ze cieplo i slonce juz zostanie
anucha : kieyd tak wlasciwie sie przeprowadzacie, wiecie juz ...? jakos nie kojarze...moze mi umknelo...
ide rozwiesic pranie i zapakowac L. do wanny
