reklama

Mamy z FRANCJI!

reklama
antylopka gratulacje!!!!
dzieki dziewczyny za pocieszenie!! czyli pozostaje mi czekac!
co do ambasady to chyba pozostaje mi tam pojechac i dowiedziec sie czgos bo przez telefon nie ma sposobu na dodzwonienie sie!
sloneczko ,ale chmury ida!:cool:
 
Mistralko musisz dostac najpierw dokumenty upowazniajace do adopcji tzw agrément (nalezy zwrocic sie do DDAS danego departamentu) : na podstawie opinii psychologa i assistante sociale,caly dossier przechodzi przed komisja, cala procedura trwa 9 okolo miesiecy.Jak juz masz ten papier (80% postulujacych go uzyskuje) to nastepnie wlasciwie jedyna droga to adopcja zagraniczna:czeka sie ponad 5 lat na dziecko, no chyba, ze osoba adoptujaca zgodzi sie na dziecko starsze (np 6 letnie ) lub z problemami zdrowotnymi (powazniejszymi) Dzieci we Francji samej do adopcji jest bardzo malo tzw pupilles d'état - listy oczekiwania sa bardzo dlugie. Ogolnie rzecz biorac to jest dosc trudna sprawa. Przyszlych rodzicow jest o wiele wiecej niz dzieci do adopcji. Jesli bys chciala szczegolow to pytaj, ja sie staralam o agrément i troche ta "dziedzine" znam.
Aniu-serdecznie ci dziekuję za info!!!!!!!!!!!!!
Kurde nie do ogarnięcia jak dla mnie:((((((((
Tak czy siak chciałam się tylko zorientować.Jak na razie jestem na etape 'leczenia',ale daje sobie max 2 lata jeszcze i jeśli nic nie wyjdzie chyba pojedziemy do Algierii adoptować.
Tam mam możliwości bo połowa rodziny albo Komendanty albo inne funkcjonariusze państwowi.
4 lata temu jak byliśmy miałam propozycje adopcji,lecz niestety czasu nie mieliśmy.
Max 3-miesiące i miałabym dziecko.Tyle że musiałabym być na miejscu,a ja miałam prace!

Teraz nie chce sobie tym zawracać głowy,dopóki mąż nie będzie miał stałej pracy nici z tego planu.

Ja kocham słońce i upały!!!I nigdy nie będę narzekać że jest za gorąco:))))))))))
 
mistralka : jelsi macie takie mozliwosci w algierii to ja bym probowala !!!!! nawet jelsi uda sie zajsc w ciaze!!!! chyba ze chcecie tylko 1 dziecko
z dwojka twoich mozesz miec ciezko + duzo czasu, a tak to czemu nie dac szczescia, rodziny, milosci jakiemus dziecku :)
co nie przeszkadza temu zeby starac sie / miec swoje :)

nie mam sily robic kolacji, maz jedzie z pracy i wdepnie po sushi :)
 
Mistralko super ze masz takie mozliwosci. Nam na zebraniach mowiono ze oficjalnie adopcja w krajach muzulmanskich jest dla par francuskich niemozliwa z powodu islamskiego prawa o nazwie Kafala
 
ania tak patrze ta stronke co podalas o kursach i sie nakrecilam!!! jutro jak zdarze to pojade sie popytac mimo ze zapisy zaczynaja sie za dwa tygodnie, tyle rzeczy mozna tam robic!!! super dzieki wielkie raz jeszcze!
mistralka ja tak jak ty, kocham goraco, upaly, slonce!!!!!!!!!!
 
Zoe ja bylam zawsze zadowolona z kursow u nich, chodzilam na rozne jezyki, fotografike i konferencje na rozne tematy.Atmosfera byla zawsze fajna, ludzie z roznych srodowisk i w wszystkich przedzialach wieku (chociaz pewnie na zajeciach w ciagu dnia przewazaja emeryci-ja chodzilam wieczorami- ale w sumie obecni emeryci byli z gatunku fajnych ciekawych swiata i ludzi)
 
zoe - ja sie dodzwanialam zawsze bez problemu. Pn, Wt, Cwz i Pt sa do 12 caynni a w srody od 13 do 17 (moglam sie pomylic gdzies o pol godziny, ale w srody popoludniami zawsze)
josephine - robilam ministerialne szkolenie z zakresu pierzswej pomocy i mam statut ratownika wykwaliofikowanego. mam nadzieje, ze nei bede musiala z tej wiedzy korzystac w praktyce, ale nigdy nie wiadomo. Dobrze, ze na studiach robilam taki kurs, bo juz kilka razy masaz serca robilam... a to zawsze stresujaca sytuacja. Teraz mieslismy bardziej szczegilowo niektore zagadnienia jak defibrylatory np czy zdejmowanie kasku motocykliscie nieprzytomnemu... Moze jestem swiruska, ale ja lubie takie masakryczne rzeczy i gdybym nie byla kobieta, to bym poszla na medycyne i pracowala na oddziale ratunkowym:D

A te naczynka - pojawialy Ci sie w ciazy czy ogolnie? Mi lekarka powiedziala, ze jesli to typowo ciazowa przypadlosc, to powinno czesciowo zaniknac, a reszte moge usunac i nie powinny pojawiac sie nowe. No nie wiadomo za lat nascie, ale skoro nie mialam predyspozycji pozaciazowych, to powinien laser temu zaradzic.
zoe, mistralka - rowniez jestem upoalolubna:)
anuc-ha - patrzylam za kursami jezykowymi dla meza, bo on ciagle w siebie nei wierzy... czy oni daja na koniec jakis papier, ze sie chodzilo, ukonczylo... cokolwiek?
 
hej

antylopka : przydatny taki kurs !!!! lepiej miec taka wiedze, choc wiadomo ze jednoczesnie lepiej NIE MUSIEC Z NIEJ KORZYSTAC :) ale gdzie stam w szufladce, na wrazie co ja miec gotowa :)
a ja naczynka mialam juz pekajace przed ciaza, usuwalam je juz jakies 5-6 lat temu. a w ciazy to byl prawdziwy wysyp. ja juz mam taka nature i wiem ze to nie tylko "przez" ciaze... wiec laser bedzie walka z wiatrakami !

anucha :a fajny byl ten kurs fotograficnzy ? naucyzlas sie sporo ? ile trwal ???? bo mnie fotografika tez by interesowala ... tylkoz e po przeprowadzce nie bed ejuz miec niani do dzieci ... wie cnie wiem jak z organizacja/czasem biorac pod uwage z emoj maz wraca min. 20-21 i w gore ( nawet 24-2...)
pewnie skonczy sie na marzeniach bo sie nie dam rady z domu wyrwac
 
reklama
Antylopka wiesz to jest bardziej stowarzyszenie niz szkola; oni nie maja jakis specjalnych uprawnien, i tez dlatego to jest tanie bo profesorami sa wolontariusze (np dawni profesorowie na emeryturze)...wiec dyplomu nie wydaja - mozna ewentualnie poprosic o certyfikat ze sie na kurs uczeszczalo, ale nie ma to takiej wartosci jak swiadectwo szkoly jezykowej...jak tam chodzic, to raczej dla siebie i swojej przyjemnosci.
Josephine kurs foto byl ciekawy, chodzilam przez rok; ale to bylo jakis czas temu, wiec nie moge Ci zagwarantowac czy sie prowadzacy nie zmienil itp...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry