reklama

Mamy z FRANCJI!

anuc-ha na moje to on potrzebuje dodania mu pewnosci, bo w koncu pracuje w Francuzami i z nimi rozmawia, ale jak ja jestem obok, to wtedy nie jest chetny do uzywania francuskiego
 
reklama
ANTYLOPKA twoj maz to tak jak ja.....tyle ze napewno umie mowic, ja cos tam wydukam ale przy moim sie wstydze :zawstydzona/y:
ania ja to widzialam ze kursy z fr sa wieczorami wiec chyba nie skorzystam, ale sa inne kursy dniowe np z informatyki, tam to nie musisz znac calej gramatyki fr , i jak beda zapisy to napewno na cos sie zapisze, i foto rowniez bym chciala, fajnie, fajnie, fajnie!
dzis bylam w paryzu odwiedzic kolezanke z maluszkiem, ja juz zapomnialam ze dzieci jak sie rodza sa takie malutkie! sliczny! wzielam go na rece i jescze mi tu pachnie niemowalkiem;)
odpoczywam , potem po core, malego zlosnika co dzis scene mi zrobila przed szkola, ...przyszly dzis prezenty dla niej z wloch. takze z powrotem do domu nie mam problemu!:-)
milego dnia!
 
JOSEPHINE w srode ma urodziny....:-)
pytalam sie w szkole czy cos przyniesc a pani mowi ze nie bo oni (dzieci razem z pania ) robia tort w klasie! fajnie nawet, ale chyba przyniose jakies cukierki dla dzieciakow , zapytam sie jeszcze jutro bo nawet nie wiem ile dzieci jest w klasie
 
mistralka : jelsi macie takie mozliwosci w algierii to ja bym probowala !!!!! nawet jelsi uda sie zajsc w ciaze!!!! chyba ze chcecie tylko 1 dziecko
z dwojka twoich mozesz miec ciezko + duzo czasu, a tak to czemu nie dac szczescia, rodziny, milosci jakiemus dziecku :)
co nie przeszkadza temu zeby starac sie / miec swoje :)

nie mam sily robic kolacji, maz jedzie z pracy i wdepnie po sushi :)

Josephine-możliwości są,tak jak pisałam.
Niestety jeżeli zdecydujemy się na taką opcję będziemy musieli na kilka miesięcy jechać tam bo będąc tutaj nikt mi dziecka nie wyśle w paczce!!!!!Jasne.
Wyjazd na kilka miesięcy wiąże się ze sporymi kosztami,problemami w pracy etc.więc nie łatwo podejmuje się takie decyzje jak wiesz.
Aniu-
mój mąż jest Algierczykiem,więc tutaj problem jest załatwiony.Wiem i rozumiem dlaczego w krajach muzułmańskich niechętnie oddają dzieci do adopcji Europejczykom.Sprawy religijne są priorytetowe,i oczywiste jeśli rodzina adopcyjna jest innego wyznania-dziecko także będzie wychowane na niemuzułmanina.To jest nie do przeskoczenia niestety.
Zdarza się że dochodzi do takowych adopcji-ale nie słyszałam o namacalnych dowodach.

U nas sprawa religii nigdy nie była problemem ponieważ ja 'zmieniłam wiarę' na początku małżeństwa.Mąż mnie nie przymuszał,ani nie stawiał żadnych warunków.Miałam takową potrzebę w tamtym czasie i tak się stało.
Na dzień dzisiejszy niestety nie jestem praktykująca,ale wierze mocno w Boga.
Przez wiele lat byłam ateistką.
Moja rodzina nigdy nie ingerowała w moje małżeństwo,ani w moje życiowe wybory.
Rodziców mam raczej otwartych,ciekawych,a nowy członek naszej rodziny (mój mąż)jest bardzo lubiany:))))))
Cieszy mnie bardzo ten fakt bo słyszałam o wielu przypadkach odrzucenia w rodzinie,gdzie obcokrajowiec nie został zaakceptowany i rodzina wyklęła córkę z tego powodu!

Mogę powiedzieć że miałam wiele szczęścia i dobrze trafiłam:)Jakkolwiek by ba to nie patrzeć,czy moja czy jego rodzina-kochani ludzie!

W tym tyg konczyłam prace dość wcześnie ale te gorąco i moje ostre krwawienia wykańczają mnie.Mam wielkiego leniwca...........
Zrobiłam po raz pierwszy macaron'y,jak na razie się suszą-ale widzę że mizernie mi wyszły:((((((((
Będzie drugi raz kiedy będę w lepszej formie chyba:))))))))
Czy któraś z was już je robiła i ma doświadczenie z nimi?Ja kocham je jeść,niestety cenowo to jest katastrofa portfelowa!:szok:
 
Mistralko nam mowiono ze problem jest nie o tyle z wiara ale z ustawodawstwem: np wg adopcji Kafala dziecko adoptowane nie dziedziczy po rodzicach a to jest niezgodne z prawem francuskim.
 
hej :)

zoe : a to jeszcze kilka dni :) znalazlas juz prezet ? niespodzianka czy mala sama wybierala ( zazyczyla sobie :) ?

mistralka : tY SAMA ROBISZ MACARONY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! przeciez to jest cholernie trudne !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jak napiszesz ze potrafisz je robic i ze sa super to sie juz wiecej do ciebie nie odezwe :no:;-):-D:baffled:
ja uwielbiam macarony !!!!! no ale niestety sama nie potrafie ich przyrzadzac, ba ! nawet nie probuje bo dla mnie kuchnia do prawie jak fizyka kwantowa :)

U nas spokoj :) L. poszedl z niania do przedszkola. maluda sie bawi w lozeczku
a ja id epo druga kawe :)
milego dnia !!!
 
hej josephine ja tez na drugiej kawie :)
a ja szukam prezentu na roczek mojego gagatka tez :) Myslalam o malej zjezdzalni do przyszlego ogrodka ale to bedzie juz
po przeprowadzce..musze wymyslic cos na przyszly tydzien :)
I w ogole to ja jade na wakacje ooo... (no na 3 dni ale lepiej niz nic :)) nad morze do Picardie I oczywiscie ma padac...
 
reklama
Hej kobietki!

Josephine, Anucha pochwalcie sie gdzie jedziecie? Mi jakos weny brak bo nie wiem gdzie by tutaj pojechac-nie znam "okolicy":confused:

A ja sie chwale przebil sie pierwszy zab! Lewa jedynka dolna ;-) Wkoncu...uffff...Przez przypadke go odkrylam jak karmilam Alexa zwykla lyzeczka i cos mi stuknęło ;-)Teraz maruda spi...goraco u mnie...

Zazdroszcze Wam dziewczyny ze pijecie kawe, ja sie jeszcze nie nauczylam a czasmi jestem taka spiaca w ciagu dnia ze chyba kawa by sie przydala...moze jakas rozpuszczalna sprobuje? Polecacie cos?

Milego dnia!

A gdzie Cornelka?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry