reklama

Mamy z FRANCJI!

Aniu mi tez sie Alex bedzie wydawal taki malutki...:baffled: Ale on pewnie bedzie chcial do dzieci...Zreszta sama nie wiem, teraz mamy akurat etap taki ze boi sie wszystkich i wszystkiego...

Na Mateuszka napewno przyjdzie czas!!! To sie pozniej za nim nabiegasz mamuska:rofl2:
Ja teraz biegam za raczkujacym Alexandrem...Ale teraz wlasnie najczesciej chce chodzic za raczki:-) Przy meblach tez smiga ale jak cos mu nie wyjdzie to jest placz niemiloscierny. Taki maly niecierpliwy nerwus mi rosnie...:baffled:

A wracajac do tego przedszkola to ja bym alexa dala od 3 latek z tego wzgledu zeby sie juz jezyka uczyl pomalu...Bo ja mu za duzo nie pomoge.

Aniu a w jakim jezyku mowisz do Mateuszka?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Marzenko ja nie jestem dobrym przykladem, bo do synka mowie po francusku...wszyscy mi to wypominaja,ze szkoda,ze moglby byc dwujezyczny...ale mi trudno sie na polski przestawic, bo maz po polsku nie mowi,ani nikt w otoczeniu tutaj, wszystkie ksiazeczki,piosenki mam po francusku...musze wymyslic jakies zabawy z jezykiem polskim aby go choc troszke po polsku podszkolic...Ty sie o ten francuski nie martw: we Francji jest tyle rodzin roznego pochodzenia,gdzie dzieci w domu mowia wylacznie po arabsku, chinsku itp i przestawiaja sie na francuski w przedszkole bez problemu...to taki magiczny wiek,ze mozg chlonie jak gabka,czyz nie?
 
marzenka : przedszkole publiczne jets za darmo. placi sie tylko ubezpieczenie ( w zaleznosci od opcji jakie bierzesz, firmy, sa takie za 1à, 12 i za 18-20 euro na rok). stolowka : cene za posilek oblicza sie wzgledem zarobkow. wiec sa dzieci ktore maja obiad za 0,80 euro ( kolezanka jets samotna matka i tak ma), sa co maja za 1,80 euro a mozna i zaplacic 5 euro za obiad wowczas jest 25/tydzien i ok. 100-125/miesiac !!!! pooza tym raz w roku daje sie ( wg wlasnego uznania) jakas sume na wyjscia dodtakowe ( na ktore panstwo nie ma pieniedzy w publicznym przedszkolu. za zebrane pieniadze np. dzieci moga miec wycieczke do lasu, jakis spektakl obejrzec itp. u nas ludzie daja roznie, s atacyco daja 5 euro a mozna i 15-20. ale raczej nie az 30. takz epubliczne przedszkole nie jest drogie. w prywatnych wyglada to inaczej, cena moze na miesiac wynosci 125-150 euro za samo zapisanie dziecka ( plus ubezpieczenia stolowki i inne), jak i 500-600 euro na miesiac ( np. siec przedszkoli marii montessori).

anucha : ja cie doskopnale rozumiem, do synka tez mowie po fr. nie tylko, po polsku tez sie staram, ale u mnie identycznie jak u ciebie, ksiazki po fr, tv poslkiej nie mam, rodzina polska daleko, maz + znajomi - francuski jezyk, itp wiec tez sie lamie i zeby bylo szybciej mowie po fr. choc ostatnio staram sie pilnowac i mowic jak najwiecej po PL, oczywiscie ciagle sie zapominam, ale dobre i pare zdan itp.
 
hej mamuski:)
Marzenka - moja corcia nie mowila duzo po francusku (takie podstawy, ale jadnak na 3-latka to malo) i sie bardzo szybko rozkrecila. Z dziecmi w ogole nie miala problemu, natomiast doroslym nie opowiadala raczej nic spontanicznie, natomiast na pytanie odpowiadala. Potem sie to zmienilo. Petit section jak konczyla, to miala bardzo wysoka ocene - prace miala zawsze na usmieszki oceniane, wiec wszelakie polecenia rozumiala bardzo dobrze.
Ale my rozmawiamy dwujezykowo - staram sie jaknajwiecej po polsku i raczej ten jezyk w domu dominuje, ale jesli Wiki zaczyna do Fr, to tak kontynuujemy. Ksiazeczki mame i polskie i francuskie, bajki do ogladania rowniez.
 
Dzieki babeczki za odpowiedzi! Moze sie martwie troche na zapas ale tak juz mam:rofl2:

A mój Alex ma chrype, juz chyba z dwa dni sie jego trzyma- to raczej nie przez chorobe tylko ciagle gada i krzyczy i mam nadzieje ze to od tego.

Goraco u nas! Jak szlam dzis do Lidla to myslalam ze nie dojede tak mi stanik podraznial moje spieczone plecy aauuu... :cry:
Dziecie spi, obiad ugotowany dawno wiec chwila dla mnie :)

Milego dnia!

A wogole gdzie sie wszystkie podziewacie??????????????
Pogoda jest to na dworze siedzicie pewnie?

Magda jak sie czujesz???
 
Marzenko pogoda jak u kogo :) u mnie leje :(
Ja tone w stertach rozmaitych: pakowanie w toku...

I oczywiscie dzis znajduje pelno rzeczy,z ktorymi chcialabym sie rozstac- ale oczywiscie encombrants ("wystawka") byla wczoraj. Zazwyczaj to ja poluje na "wystawkach",ale wczoraj na nasze niepotrzebne graty polowali inni- dwie babcie nawet sie prawie pobily o stary fotel. Ciesze sie ze rozne rzeczy znalazly nowych wlascicieli i zlosci mnie to,ze nie ma jakiegos systemu oddawanie potrzebujacym - tak jak pojemniki na ciuchy...mam rozne szklanki,talerze- nie mam tego gdzie wystawic,do emmaus mam prawie 60km,na sprzedawanie na brocante nie mam czasu..pozostaje wyrzucic...szkoda ! wystarczyla by jakas wiata,gdzie zwyczajowo mozna by zostawiac takie rzeczy...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzieki Marzenka- u mnie juz chyba oki!
Gorzej z moim siosrzencem( pisalam kiedys o nim) znowu jest w szpitalu tym razem wojewodzkim! Biora pod uwage nawet nowotwor:((( on ma dwa latka!!! Siedze i wyje od wczoraj!!! Moze dzisiaj w koncu dowiemy sie dokladnie co jest grane, bo zbieraja sie lekarze w jego sprawie!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry