Czesc babeczki
Potrzebuje szybkiej rady...
Od jakiegos czasu bolal mnie kregoslup w okolicy krzyza-nic z tym nie robilam, dzis sie nasilil ze chodzic nie moglam, przedchwila chcialam Alexa z wozka podniesc i jak cos mi sie naciagnalo i myslalam ze go upuszcze. teraz to oni siedziec ani stac a chodzic to masakra. Siedze i rycze z bolu.
Cala prawa noga mi zdretwiala.
A chodzi mi o to ze do tej pory lekarza nie mamy zadeklarownego bo "nie bylo potrzeby" A teraz jak go potrzebuje to nie mam. Gdzie moge sie zwrocic? Jeszcze na dodatek mam szczpienie malego nie wiem czy dam rade pojechac...
Pomozcie