reklama

Mamy z FRANCJI!

Hihihi Mistralko masz zadania domowe :) Trzymam kciuki za pecherzyk!
Witaj Leosia !!

Ja koncze pakowanie do przeprowadzki, a w dodatku nas zalalo, po burzy w czwartek...w ciagu kilku minut nasza ulica zamienila sie w rzeke...a nasz dom jest stary kamienny,nie ma fundamentow i woda wdarla sie dolem....ot taki prezencik na pozegnanie...wygladalo to strasznie, woda z blotem wszedzie...musialam wyrzucic duzo rzeczy...dywany, i zawartosc spakowanych do przeprowadzki kartonow, ktore staly na ziemi...troche mi zal zwlaszcza ksiazek i zabawek malego...No i dodatkowa robota, bo ocalale rzeczy trzeba przepakowac do nowych kartonow...:(

Straszne co piszesz!
Ja też to przeżyłam.
Mieszkałam w Polsce w suterynie-burza-woda deszczowa zapchała kanalizację a u nas wybiło z toalety i pryszniców.W 5 min nowe meble,wykładziny,tapety etc zalała woda sięgająca do tyłka.Stałam i ryczałam......
Przeżyłam to strasznie-koszmar po prostu którego nikomu nie życzę!
Tyle pracy,wysiłku włożyłam w umeblowanie tego mieszkania,wyremontowanie...a potem w osuszanie ścian metoda mikrofal bo wilgoć się wdała!!!

Anuc-ha-
nie wiem niestety czy coś wyjdzie z tych zadań weekendowo-domowych jakie mieliśmy:(Badania męża niestety nie są rewelacyjne,więc czeka nas inseminacja:(
Mam zlecone kolejne badania-on też,mam wykupić zastrzyki etc.ma przyjść pielęgniarka uczyc mnie jak robić zastrzyki-heheheheh
Jakbym nie wiedziała?Przecież my Polki jesteśmy zaradne kobity i wszystko umiemy co nie?


O Boże a u nas nic a nic nie padało...ukrop cholerny,raj dla turystów niestety tylko.
Ja topię się we własnym pocie!!!!Jest 45st!!!!RATUNKUUUUUUUUUUUUUUUUU
Wyślijcie troche tych deszczów do mnie proszeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
 
reklama
Magda-nadal boli:crazy:Najgorzej jak sie zasiedze to pozniej wstac ciezko bo kregoslup wsiada. W nocy najciezej jest mi Alexa odlozc i sie tak nisko schylic...Daje sobie czas do niedzieli-jak naprawde nie przjedzie to jade do szpitala na dyzur.Dziekuje ze pytasz:happy:
A ten twoj siostrzeniec sie biadaczek nameczy, ale mam nadzieje ze nic nie wyjdzie w tych badaniach powaznego...

Anucha-ale masz przygode na sam koniec, wspolczuje tej "ponownej" roboty...Szkoda tych zabawek Mateuszka naprawde...
Daj zanac jak sie juz przeprowadzicie:-)

Mistralko-ja tez bralam kwas foliowy przed zajsciem w ciaze, ale w jakich proporcjach te tabletki nie wiem- jedna dziennie byla. Moje byly polskie nazywaly sie Folik :-)


Walsnie gdzie babeczki sie podzialy???

Buziaki!
 
Mistralko u mnie leje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ja mieszkam chyba najblizej Ciebie to i zapewne do Ciebei niedlugo burrrrrrrrrrza zawita!!!!
Marzenko-oj wąąąąąąąąąąąątpie żeby doszło!!!Tutaj nawet jak prognozują że będzie padać-przechodzi gdzieś bokiem.Widać po lewej lub prawej chmury-ale gdzieś uciekają i po marzeniach o deszczu:((((((
Ale dam znać jakby co:)

Ty uważaj na siebie i nie forsuj się za bardzo,najczęściej to pomaga.
 
Kobietki gdzie sie pochowalyscie?!

Mistralko nie forsowalam sie i wczoraj bylo juz wile lepiej, prawie nic nie bolalo, a dzis dla odmiany boli-a to dlatego ze Alexa nosilam -no coz czasami poprostu nie ma wyboru i trzeba dziecko ponosic...


A nie pamietam czy pisalam ale bylismy w piatek na tym szczzepieniu, Alexander bardzo dzielny, cos tam zajaknał jak juz bylo po wkłuciu i wyjeciu igly:-)Ogolnie zdrowy, babeczka smiala sie ze bedzie bokserem:rofl2:Wazy 11,700kg a dlugi 78cm:-)Wiec ma od czego mnie bolec kregosłup:happy:

Magda chyba ty tak niedawno bylas w tym temacie- powiedz co kupilas na ta CIEMIENIUCHE dla Olivki???? Bo mojemu Alexowi znowu wrocila:crazy:Nie moge jaj wytepic ze tak powiem:no:


Milego dnia!!!

A i zazdroszcze Polski!!!! A jak dlugo bedziecie jechac??
 
Marzenka- idz do apteki i popros DUCRAY kelual emulsion croutes de lait- czyli emulsia na ciemieniuche!!! Swietny jest!
No nam jeszcze 8 dni zostalo i po roku czasu zobaczymy wszystkich!!:)) mysle, ze dobrze ponad 20 godz ://
 
Madziu wspolczuje tej jazdy, to najgorsze:crazy: A zatrzymujecie sie gdzies na noc, czy noca jedziecie? Wogole ile Olivka juz bedzie miala miesiecy bo juz sie gubie a ty usunęłas suwaczek:no:

Wogole chodze po moim miescie, jest duzo placów zabaw ale nigdzie nie ma PIASKOWNIC:szok: Czy w Waszych miastach sa???

Milego dnia!
 
Wyjezdzamy kolo 21, mam
Nadzieje ze Oli usnie! 1 sierpnia skonczy 6 miesiecy. U nas sa piaskownice w prawie kazdym parku:) a co sie stalo z suwaczkiem nie mam pojecia:/ moze przez to, ze pisze zawsze z tel?!
U was co slychac? Moja jest marudna chyba na zeby, bo dzisiaj juz 5 kup bylo. Smieje sie, ze chce nas puscic z torbami ( pampersy;).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry