Witaj Leosia

)))))
Dziewczyny jak się miewacie?????Czy wszystkie wyjechały na urlopy?????Taka tu cisza!
Marzenka-ten pęcherzyk to owulacyjny dopiero niestety.Daaaaleko mi jeszcze do fasolkowego,ale dziękuję za wsparcie!!!!
W sobote miałam jeszcze raz badanie krwi i test penetracyjny jak się okazało-wyszedł mi średnio

Nie łamię się jednak,co ma być to będzie.Jutro kolejna wizyta u ginekolożki i zobaczymy czy owulacja była,czy być może nadal pęcherzyk rośnie(co nie będzie opcja miłą dla mnie niestety!!!)
Ku lepszemu to mi idzie tutaj właśnie we Francji Marzenko,bo nawet w Anglii czy Polsce ginekolog tak o mnie nie dbał jak tutaj.Jestem w szoku i wielkim uwielbieniu da tego kraju jak i niej.W środę miała dzień wolny,ale że miałam zaplanowane usg etc,dała mi wizytę i przyszła tylko dla mnie!!!!!!Jak rzadkie co nie?
Magdo-cieszę się że siostrzeniec ma się dobrze,a co do opiekunek-no cóż,wina rodziców mniemam!!
Żal mi tego małego dziecka w szpitalu jak opisywałaś.Jest tyle bezdzietnych par które zapewne z otwartymi ramionami dały by miłość takiemu malcowi.Niestety te wredne biurokratyczne procedury rządowe!!!!brrrrr
Szkoda-wielka szkoda
Dziewczyny-po ile tabletek dziennie powinno sie brać kwasu foliowego nie będąc jeszcze w ciaży oraz będąc zaciążoną???
Ja biorę po 2-0.4 mg,czy to o.k?
Miłego gorącego dnia!