reklama

Mamy z FRANCJI!

hej
antylopka : super ze mama juz jest !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! kcoiki za porod, moze we wtorek, lub srode ? :)

magda : wspolczuje remontu, wiaodmo ile jeszcze to potrwa ?
oby krzeselko sie sprawdzilo :)
a ja dzis ide do sklepu po baby cooka ... wstyd sie przyznac ale mlodu wciaz wylacniz na sloiczkach ;)
z L. robilam tak samo, chyba po roku dopiero uruchomilam baby cooka, ktory niestety sie przepalil ... :/


marzenka : nazwa szczepienia = szczepionka przecdiwko 'meningite' (to jest zapalenie opon mozgowo-rdzeniowych) a faire en novembre : do "zrobienia" w listopadzie. czyli musisz wziac wizyte na listopad i isc z ta wykupiona wczesniej szczepionka

a u nas maz i starszak na pogotowiu ... goraczka 39 nie do zbicia, kaszel i wciaz problemy z robieniem pipi ... a analiza moczu nie wykazala zadnych anomalii, wiec nie ma zapalenia pecherza,czy drog moczowych ... Zobaczymy co na pogotowiu pediatra powie :/

a z pozytywniejszych rzeczy to wczoraj z mezem zaliczylismy spacer po paryzu i kolacje w fajnej resto indysjko-pakistanskiej :)
 
reklama
Oooooooo...dziekuje ci Josephine!
Nie moglam rozczytac tego pisma poprostu:-) Teraz juz wiem co tam jest dzięki Tobie!
A takie szczpienei jest tutaj obowiazkowe? Bo dopiero teraz o tym wspomniala babeczka...w Pl to jest nieobowiazkowe i platne.

Juz mam na recepcie do wykupienia ta szczepionke ;-)

Mam nadzieje ze ze starszakowi nic nie bedzie powaznego :no: Och jak ja nie lubie jak dzieci choruja, biedne malenstwo.
Daj znac kochana jak tam po szpitalu...


Kolacyjki zazdroszcze w knajpce ;-) Wogole fajny misz-masz indyjsko-pakistanska ;-) A co dobrego jedliscie?
Ja to bym sobie poszla chociaz do francuskiej bo wstyd sie przyznac ale jeszcze nie bylam :szok:

Milego weekendu
 
Moja mama taka szczesliwa, ze ma wnuki ze nie trzeba jej o nic prosic. Pod tym wzgledem jak przylatuje aby pomoc, to pomaga bardziej niz kilka nian, cioc, tesciowych...

Josephine- daj znac co lekarz powiedzial. Biedulek sie nacierpi, ucaluj go:*

Spakowalam dzis torbe do szpitala:) moze cos sie ruszy po poniedzialkowej wizycie Wikunii.
maz ma w czwartek urodziny, a ja w piatek, wiec moze Kacper do ktoregos z nas dolaczy, hehe Bo mam nadzieje, ze nie dociagnie do mojej mamy do 22/10!!
 
dzieki dziewczyny !!! z synkiem OK. nic na pecherzu, ani oskrzelach itp! jakis wirus. Po goraczce nie ma juz sladu, ani kaszlu...nic... Zupelnie nie kumam... normalnie zero jakiejs stopniowej poprawy ! dzis jets tak normalny jak gdyby nigdy niczego nie bylo! jakis czeski film :)
no ale ciesze sie ze jets ok!!!!

marzenka: ja juz nie pamietam dokladnie, ale wydaje mi sie na 99% to jets nieobowiazkowe szczepienie. Za to pmaietam ze czesc byla kosztow zwracalna,a czesc z wlasnej kieszeni


antylopka : ooooo :) to wy oboje z pazdziernika :) to jeszcze istnieje inna mozliwosc, ze kacperek dociagnie do 19.10 - moich urodzin ;) hihihi nie no, zycze ci zeby bylo blizej 10-12 ;)
 
Josephine- wagi gora widze!! Dobrze, ze Poldek juz ok. Co to za cholerstwo bylo podle?? Te wirusy teraz jakies oporne, mimo leczenia nie widac poprawy i potem nagle znika jak nagle przyszlo.

Dzis w nocy mialam takie klucia, ze myslalam, ze mi wody odejda (nie wiem czemu takie skojarzenie, wrecz przekonanie). Adam nie spal od 1 w nocy do okolo 6 rano przez zeby... :( katastrofa, bo akurat o 1 kladlam sie do lozka, wiec nawet nie zdarzylam sie przykryc, jak sie zaczelo. Uspokoil sie troche po dafalganie i zelu do dziasel, ale nie spal. Wtulal sie raz we mnie raz w meza z oczkami smutnego spaniela. On jest mega opozniony z zebami i jeszcze taki. cierpiacy! Na szczescie trzy czworki wyszly, ostatnia jest tuz tuz. Moj biedaczek:*
 
antylopka : U na stez szok, mlody caly dzien jak gdyby nigdy nic a jakies 30min obudzil sie z 39 stopniami !!!!!!!!!!!!!! jutro zostaje w domu... Nie wiem co to za cholerstwo, dzis w formie, zwawy normalny, zero kaszlu czy kataru to wogole nie mial ! apetyt normalny... a tu wstaje o polnocy i zonk !

Wspolczuje zabkowania... jej faktycznie adasko mocno je przechodzi ...
oby jutro bylo lepiej !!!!! mama jest to moze uda sie w dzien odpoczac :)
 
Melduje sie dalej w dwupaku:)

Wikunia po zabiegu- okazalo sie to wieksze niz sadzilam, bo bylo mocno rozlozone pod skorka. Lekarka musiala dac dodatkowe znieczulenie i naxiac skalpelem, aby dobrze oczyscic. Migotka ma jeden szew. Byla bardzo dzielna!!!!!! Moja Myszka kochana:*

Z Adasiem tez lepiej, zostal jeszcze jeden zabek ktory sie przebija, ale widac ze juz mu tak nie dokucza
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry