moze cos mu wpadlo, ale jak cos wpadnie do oka to pozniej zaczyna ropiec, a nie lzawic, ja powiem Ci w tamtym roku w pracy kroilam chleb, wpadl mi okruch , troche przeszkadzalo, ale do zniesienia, potem zapomnialam, a popoludniu to myslalam ze z siebie wyjde , czego ja juz nie zapuszczalam, oko cale spuchnete, w nocy spac nie moglam z bolu, i siadlam i plakalam, potem zasnelam , obudzialam sie i nic nie mialam juz w oku! ale naprawde bol straszny