Hej!
Jesli chodzi o lozka pietrowe, to mi jesli juz to sie podobaja takie malo zabudowane...Kuzynka tez ma takie z barirekami dla swoich synow i naprawde na dole jest ponuro....
U mnie wczoraj bylo tak cieplutko a my tylko do lakerza i do domu...eh...
mam problem z moim malym. Od tygodnia mial katar ale jadl normalnie chodz ciezko mu sie oddychalo. W piatek dostal temperatury i przestal jesc...Pije tylko duzo wody, jak widzi mleko odrazu zaciska usta i krzyczy "nie".Tez od piatku robi rzadkie, wodniste kupy tak ze 4 razy na dobe.Przez caly weekend goraczkowal. Wczoraj bylismy u lekarza i pani doktor stwierdzila ze to wirus. Dostalismy leki na goraczke, smecte dla malucha, kropelki do uszu (bo kazalao sie ze jedno jest czerwone) i spray do noska na katar.
Alex ma jesc ryz, czekolade, babnany, jablka,marchew i normalnie ryby i mieso i absolutnie zadnych cytrusów. Ale co mnie zdziwilo Pani doktor zalecila aby napil sie Coca Coli bo to ponoc pomaga na brzuszek aby go "ruszyc". No i kazala podawac mleko sojowe narazie
Ale problem jest w tym za moj maluch wogole buzi nie chce otworzyc...nie wiem jak mam go przekonac. Nie chce nic posmakowac...Dzis np zjadl jogurcik i pol kubeczka owocow a do tego chyba ze 200ml wody...
Moze ktoras z Was podobny przypadek???
Bo dzis juz jest 5 dzien jak Alex ma goraczke...i diete ktora sam sobie zrobil.
Milego dnia!