U nas problem.... Rano bylysmy u lekarza z olivii goraczka. Pani doktor byla lekko oburzona, ze dziecko nie siedzi spokojnie, wyrywa sie itp a ona poprostu sie boi po tym szczepieniu. Ledwo co ja cos osluchala itp i stwierdzila ze to poszczepienna goraczka i na zmiane dawac jej dolipran i advil... Oki, ale po lekarzu zrobila 6 luznych kup i mam tylko nadzieje albo ludze sie, ze to nie jest wirus ktory ja mialam dwa tyg temu! Ze to zeby, szczepienie, leki tylko blagam nie ten wirus

(
Usiadlam wygodnie w moim ulubionym bujajacym sie foteliku z pyszna kawusia zeby sie odstresowac po pracy....czytam was...wciagam lyka i czytam 6 LUZNYCH KUP§§§§-Prysnelam kawa na monitor,zmulilo mnie Magda!

))
Swoja droga oby twoja mala wyszla z tego bo 'luzne kupki' nie sa opcja przyjemna!Twarde takze

)))))
Zoe-to jeszcze cos ci dopowiem w temacie 'deptanego ptaszka';jakis miesiac temu.....siedzimy sobie w Toulon'ie przy kawce na zewnatrz kawiarni,nieopodal Portu.....biegnie chlopczyk w wieku 3 lat i z wielkim impetem depnal na ptaszka na oczach wszystkich przechodniow!!!!!!!!!!!!!Czy ty wiesz co ja przezylam?Czas jakby sie zatrzymal bo wszyscy do okola staneli w bezruchu i szoku wielkim 'CO ON ZROBIL'??????????????Matka podbiegla wrzeszczac jakby ja ze skory obrywali-oczywiscie wrzeszczala cos na sunalka-oczy przechodniow skierowaly sie na nia,dosc wymownie dajac jej do zrozumienia ze powinna zmienic metode wychowawcza!
Tkaszkowi chyba nic sie nie stalo-a lezal przez chwile bez ruchu,moj maz pobiegl mu na ratunek z jakims facetem ale ptaszek czmychna w miejsce malo dostepne i tyle go widzieli!

Uwierz mi,ze do dnia dzisiejszego mam to przed oczami,jak klatka po ktalce-film w zwolnionym tempie!
A TAK POZA TYM ZE SIE ROZPISALAM ZAPOMINAJAC POWIEDZIEC WSZYSTKIM GADULOM DZIENDOBEREK!:-):-):-)
Dzisiaj w planach mam;obiadek oczywiste,byc moze jakies ciacho na szybko,po poludniu urodziny brata wiec pojedziemy na max 3 godzinki,wieczorek relaksik

))
Marzenka;jak czytalam twojego posta,struchlalam w momencie ''Ciasto proste jak nie wiem co '';przeszlo mi przez mysl ze sie nie udalo

)))))))heheheheh
Ale jak widzisz nie taka noga jestes skoro sie udalo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie kazdy ma wene do pieczenia!Moja mama jak pamietam zaczynala od zakalcow,ktore moja siostra uwielbiala wprost

heheheh
Ale praktyka czyni mistrza;tak wiec cwicz kochana cwicz!
Josephineeeeeeeeeeeeee halo halooooooo ufo cie nie porwalooooo??????????Jak podroz????
Dobra-spadam;-)