Maistralka – ale się uśmiałam ;D –BROŃ BOŻE NIE MIAŁAM NA MYŚLI ABY KOGOKOLWIEK NAMAWIAć DO SEKSU ZA KASE – w życiu !!!
– a już na pewno nie żonę tego Polaka ! ehhh… i znowu siła tekstu pisanego zrobiła swoje… czyli wprowadziła zamieszanie :/ 
Jak robię odstępy między wierszami to one już schodzą na inny wątek… Napisałam najpierw, że myślę o tych Polakach i w taki nastrój nieciekawy się wprowadziłam, bo zasiałaś mi ziarno niepewności, ile osób udaje, a ile wpadło w tarapaty bez wyjścia… i czy możliwe aby nas taki los kiedyś spotkał… itp.
Następnie napisałam o rozmowie ze znajomą, która nawiązywała do tego o czym tu piszemy od wczoraj… ale tekst z numerkami za kasę był czysto hipotetyczny … miałam na myśli, że dla mnie to są dwie niewyobrażalne sytuacje: seks za kasę i żebranie, trzecia to zabicie kogoś, a czwarta okradzenie kogoś. I tak rozmawiając ze znajomą pomyślałam, że nie wiem czy ten jeden – dwa numerki nie byłyby ewentualnie łatwiejsze na szybkie odkucie się, niż żebranie… Coś na styl być między młotem a kowadłem i co wybierasz ?
Olala ale się porobiło – jak jutro nic nie napiszę to znaczy, ze siedzę w więzieniu za szerzenie nie moralnych propozycji…
Ps: Mistralko nie możesz iść z nimi na policję i wytłumaczyć co się stało - na litość żaden policjant po ang. nie mówi ??? To niech tłumacza sprowadzą - a gdyby chcieli zgłosić morderstwo na przykład ? To też by machnęli ręką bo nie rozumieją... No i gdzie ich rodzina? Koledzy (chociażby z pracy) ? ktokolwiek na litość Boską... Nie wiem jak w innych przypadkach, ale w tym to detektyw przydałby się...
– a już na pewno nie żonę tego Polaka ! ehhh… i znowu siła tekstu pisanego zrobiła swoje… czyli wprowadziła zamieszanie :/ 
Jak robię odstępy między wierszami to one już schodzą na inny wątek… Napisałam najpierw, że myślę o tych Polakach i w taki nastrój nieciekawy się wprowadziłam, bo zasiałaś mi ziarno niepewności, ile osób udaje, a ile wpadło w tarapaty bez wyjścia… i czy możliwe aby nas taki los kiedyś spotkał… itp.
Następnie napisałam o rozmowie ze znajomą, która nawiązywała do tego o czym tu piszemy od wczoraj… ale tekst z numerkami za kasę był czysto hipotetyczny … miałam na myśli, że dla mnie to są dwie niewyobrażalne sytuacje: seks za kasę i żebranie, trzecia to zabicie kogoś, a czwarta okradzenie kogoś. I tak rozmawiając ze znajomą pomyślałam, że nie wiem czy ten jeden – dwa numerki nie byłyby ewentualnie łatwiejsze na szybkie odkucie się, niż żebranie… Coś na styl być między młotem a kowadłem i co wybierasz ?
Olala ale się porobiło – jak jutro nic nie napiszę to znaczy, ze siedzę w więzieniu za szerzenie nie moralnych propozycji…
Ps: Mistralko nie możesz iść z nimi na policję i wytłumaczyć co się stało - na litość żaden policjant po ang. nie mówi ??? To niech tłumacza sprowadzą - a gdyby chcieli zgłosić morderstwo na przykład ? To też by machnęli ręką bo nie rozumieją... No i gdzie ich rodzina? Koledzy (chociażby z pracy) ? ktokolwiek na litość Boską... Nie wiem jak w innych przypadkach, ale w tym to detektyw przydałby się...

