Hi dziewczyny czasami tak podczytuje co u was
) piszesz Mistralko o kolezance i o tym co ci napisala na skypie wiem ze to moze wydawac sie okrutne ale ja wiem co ona miala na mysli, kilka lat temu tez poronilam w anglii i nie moglam tego zrozumiec- jak moglo mnie to spotkac, kiedy pojechalam do lekarza w polsce zadalam mu pytanie bo meczylo mnie czy moglam zrobic cos co by uchronilo mnie przed poronieniem i wtedy lekarz powiedzial mi to co tobie twoja kolezanka moze ubral to w troszke inne slowa ( bo jest lekarzem i wie jak nalezy to powiedziec) ale powiedzial mi ze niestety ale tak dziala natura i chociaz my myslimy o ciazy jak o cudzie to fakt jest taki ze nasz organizm jest tylko organizmem jesli cos rozwija sie nieprawidlowo to wtedy nastepuje poronienie, powiedzial mi ze podobno blisko 90% ciaz jest roniona i bardzo czesto kobieta nawet nie wie o tym poniewaz jest na bardzo wczasnym etapie ale taki okres trwa do 12 tygodnia ciazy, wtedy wiemy juz o dziecku ale niestety nie mamy wplywu na to co sie stanie w tym okresie. Mam nadzieje ze mnie zromumialac bo ja po tej wizycie u lekarza jakos zrozumialam a przedewszystkim wiedzialam ze nic nie moglam zrobic mysle ze to chciala ci napisac twoja kolezanka tylko nietrafnie to opisala, tak to jest nie raz piszemy cos w dobrej intencji ale moze to byc zle odebrane szczegolnie jesli pisze sie na tak trudne tematy. Mistralko mam do ciebie pytanie a wlasciwie prosbe czy mozna jakos porozmawiac prywatnie ?

ale to pewnie moje tylko takie odczucie. 
Dzialaja czy nie?Ktos probowal?