reklama

Mamy z FRANCJI!

Hej

antylopka : ty widz emas zw zylach slodka krew jak ja :) ulubienia komarow. he he
a pogoda nie tylko ciebie wkurz a... na dodatek jak glaby nie obczailismy na czas ze jest 3 dniowy weekend i tkwimy a moglibysmy np na 3 lub 4 dni pojechac do tesciow i szybciej by taki weekend deszczowy zlecial ...


zoe : koniecznie dowiedz sie co to za dzirecko i napomknij nauczycielce ze motywuje inne dzieci do jedzenia kamieni. dlaczego to pisze. Bo dizecko ktore lubi taki typ zabawy karmienia innych : dzis kamien, jutro co innego. I moj maly tak na podworku w I roku przedszkola ( 3 lata raptem!) zostal przez dzieckoz grande sectioon zwerbowany do zjedzenia ...lekarstwa ... !!!!!! Oczywiscie panika i rajwach na cala szkole. Jak sie pozniej okazalo prawdziwe lekarstwo to nie bylo ale ...Cukierek i zabawa w lekarza. Co nie zmeinilo faktu ze a/ jedzenia do szkoly wnosic dzieciom nie wolno b/ akurat MOJE dzieci cukierkow jedzenie maja zabronione. I nie chodzi mi tiu o jakies nawet manifesty o zebach z zalozenia tylko o to ze rodzinne zwezenie przelyku sprawioa z emi sie dzieci krztuszasrednio 1-2 razy w tygodniu. Moje 18 miesieczne dziecko jest pewnie jedynym na swiecie ktore nie je kawalkow,a wciaz dokladnie zmielone zarcie. drobne kawlaki = murowana akcja. Zreszta mojemu mezowi krztuszenie sie zdaza regularnie w wieku ponad 30 ... to co tu bed episac ze ze starszakiem czesto jelsi chodiz o wieksze kawalki miesa... a co dopiero guma do zucia cyz cukierek ! u nasz zabronione !

yasemin: jak po komunii ? :)

moj starszak jeszcze spi. ale slysze ze zaczyna kaszlec...e hhh pogoda...

Magda : udanej walki z mruuuffffkami :) kiedy przeprowadzka i dokad odkladnie !!!???
 
reklama
Chyba sie ich pozbylam ;) chyba....
od 1 czerwca mieszkamy juz tam, ale jak to m rozplanuje w czasie to nie wiem..... Bo to mieszkanie i tak musimy oplacic do 15.06 i szczerze mowiac wspolczuje temu kto przyjdzie po nas.... M je tylko odswiezy ( odmaluje), a w poerszej jesieni napewno wyjdzie komus GRZYB!!
A przeprowadzamy sie do brie comte robert....
ostatnio bylysmy robic foty paszportowe i co?! Masakra!!! Nasze dziecko boi sie ( nie lubi) mezczyzn:p (takie cos miala tez moja siostrzenica pozniej jej przeszlo;p). No i tak... Weszlam z nia sama, gosc starszy po 50 z baczkami i ogolnie zero podejscia do dzieci! Na scianach same czarno biale foty i co!? Moje dziecko w placz, krzyk! Przeprosilam wyszlam, mowie ze wroce z m moze wtedy ja jakos zabawimy! Wrocilismy i powtorka z rozrywki:/ poszlismy do automatu i dalej nici, bo nie usiedzi..... Wczoraj M zrobil jej sam foty i obrobil je i wyszly bardzo ladnie:) mam nadzieje, ze w konsulacie niktsie nie bedzie czepial ze cos nie tak....

zoe- wspolczuje sytuacji w szkole! I tak dobrze, ze sie dowiedzialas co sie dzieje!


Ohh pogody nawet nie bede komentowac bo mam juz dosc tego zimna!!!!
 
Czesc tak zamek jest ladne I park tez. a to jednodniowa wycieczka?bo w 1 den dzien to ciezko bedzie wszystko zobaczyc.samo compiegne jest ciekawe. jest tez palac I super park po za tym masz tak zwana trase na visite des cloches. no I slynny wagon:) a kiedy planuujesz?moze sie dolacze do rury stow:)
 
Dzień dobry !

Zoe - Josephine ma racje, dowiedz się co to za kolega i poinformuj nauczycielkę, może zwrócą większą uwagę na niego...
U córki mojej cioci, też jest jeden czy dwóch takich chłopaków - co manipulują innymi, sam nie robi nic tylko namawia i podpuszcza innych - a jak co do czego to on jest nie winny, a mama też nie rozumie problemu bo jej syn nic nie robi to inne dzieciaki to robią, a potem zganiają na jej syna, ze niby im kazał. Przeraziłam się tymi kamieniami, prawdę mówiąc... o trawie czy kartkach papieru to słyszałam, ale nie o kamieniach...

Josephine- a dziękuję, w porządku było, dużo słońca i trochę grzało w południe, a dzisiaj już chmury burzowe nadciągają :(

Anucha - na morderstwa mrówek to ja chyba nie wrażliwa ;) to poczytałam sobie i jak tylko będę miały odwagę do mnie wpaść, to będę działać. Póki co miałam jedną i pokonałam ją ścierką !
 
Ostatnia edycja:
Magda, nie chcę Cię stresować, ale jak ja wyrabiałam paszport to kojarzę, że pani na moje zdjęcie przykładała jakąś ramkę i sprawdzała czy wszystko jest ok. tutaj bardzo sprawdzają czy wymiary zdj, ok itp. raz mężowi odrzucili bo tło było kolorowe- nie jednolite czy coś ! A zdjęcia normalnie u fotografa robione z zaznaczeniem, że do paszportu !

Jak coś próbujcie, tylko, żebyście nie musieli wracać dwa razy.
Następnym razem chyba będziecie musieli szukać pani fotograf... Ja jak byłam mała to nie akceptowałam lekarzy mężczyzn - mama mi mówiła, że jak czekałam w poczekalni to zaznaczałam, że jak będzie pani doktor to pokażę gardziołko, a jak pan to nie ! no i musiała chodzić ze mną jak dyżur miała pani doktor - bo buzię zamknęłam i nie szło ocenić co w środku się dzieje. Pocieszę Cię, że już wyrosłam z tego i nie ważne jakiej płci jest doktor :-D więc jest szansa, że córci też przejdzie ;)
 
Yasemin- wymiary sa odpowiednie:p takze z tym sie nie martwie... Zobaczymy czy sie ogolnie nie przyczepi do zdjecia.... A co do pani fotograf to ciekawa jestem czy przeszloby... Ona ogolnie teraz sie strasznie zmienila... Jakies leki ma separacyjne;) tylko mama mama i mama.....
 
brrr okropna pogoda...

u nas tez byly cyrki z foto synka, bo notorycznie zamykal oczy przy lampie blyskowej...kobieta zrobila chyba z 30 zdjec i jedno z otwartymi bylo tylko...bardzo brzydkie zdjecie, ale nie bylo wyboru...

ja w przedszkolu, z cala dzieciarnia jadalam liscie i chleb z karmnika dla ptakow...ale kamienie sa rzeczywiscie przerazajace przez ryzyko uksztuszenia...tez bym chyba poprosila nauczycielke o interwencje...

Krapyka; wycieczki jednodniowe ale wielkokrotne..na zasadzie wstajemy rano w weekend, widzimy slonce, to kanapki do torby i w plener :) Albo bez kanapek, jak znajdziemy na miejscu jakas mila crêperie lub inny przybytek dla glodnych z bez krysztalowych kieliszkow i przyjazny urwisom...Dlatego sobie robie notatki, aby byc gotowa, jesli kiedys w koncu slonce sie pokaze :) W Compiègne myslalam o muzeum starych aut (bo to zainteresuje dwulatka- na jego zachwyt rekopisami Napoleona raczej nie licze ;)) A co to jest visites de cloches: czy to w kosciolach? (dwulatek bardzo lubi koscioly: zmusza nas do zwiedzania kazdego napotkanego: jak nie mamy czasu to rzuca sie na ziemie i wyje :) )
 
Dziewczyny jak wam pogoda nie pasuje to zapraszam do mnie ! :-) TYLKO SZYBKO ! BO BURZA CHYBA BĘDZIE… jakieś grzmotki słyszę.

Z cyklu „Ja i moje ostatnio zezowate szczęście” od rana raz słońce raz chmurki – zero deszczu na horyzoncie, a gdy postanowiłam wyjść na zakupy ledwo do śmietnika doszłam i zaczęło padać !!! Chmur deszczowych ani widu ani słychu… ja do przodu a deszcze za mną – no to do pierwszego sklepu po parasol (przyda się bo takiego do torby nie mam) - myślę sobie i co ty na to deszczu teraz powiesz ??? Wychodzę dumna w gotowości z parasolem w ręku – a po deszczu ani śladu, tylko słońce na niebie praży - a okulary przeciwsłoneczne w domu...
 
reklama
Ja z bratem w przeszkolu tez dziwne rzeczy robilam czego nie zycze dzieciom moim. Ale talk wszedzie jest , ze jedni manipuluja a inni sa ofiarami , rzeba duzo rozmawiac z maluchami nawet jak nam sie wydaje, ze nie zrozumieja. U mojego starszego tez jest taki jeden , ktoryjest mistrzem w przeklinaniu i robieniu glupot ( ma brata 15 letniego) , moj synek jest po prostu w niego zapatrzony!!! ode mnie sie przeklenstw po francusku nie nauczyl bo ja duszy na zawsze Polka zostane:) wiec jak mi sie zadrzy to jedynie po polsku. dzieciak moj wiec powtarza nic nie rozumiejac; takze wytlumaczyl mi np ze slowo "Putain" to jest lutin qui pue ... Nie wiem na ile w kazdej klasie jest tak zwanych trudnych przypadkow, i na ile te nauczycielki sa przepracowane? ciezko to stwierdzic , domyslam sie jedynie , ze w duzych miastach jak Paryz sytuacja moze byc ciezsza ze wzgledu na ilosc dzieci. u nas np nie jest ich tak duzo bo max po 20 na klase a na dodatek wszyscy tu sie znaja , jak na wsi:) sa tego dobre i zle strony....

A co do zwiedzania to te cloches tak to jest trasa, na ktorej zwiedzasz stare koscioly. Daleko nie masz wiec faktycznie na jeden dzien mozna sie wybrac. Kanapki niekoniecznie potrzebne bo tu w kazdej wiosce znajdziesz jakas auberge:) my to generalnie na rowery z dzieciakami. Mala do siedzonka , bo ma 2.5 roczku a starszy ma prawie 6 lat i dluga praktyke. Takze zdaza nam sie czasami po 10 kilomtertow na rowerze przejechac. Tylko trzeba do tego ladnej pogody ... nistety wciaz leje.... pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry