reklama

Mamy z FRANCJI!

kapryka : 77 to bardzo fajny rocznik, wogole przedzial 75-79 ;)

odnosnie lekarzy to potwierdzam i to z ostatniej chwili (sobota rano o 9:00) z elekarz pedatra te zsobie anulowal... wszyscy na niego czekali, pacjencji, lacznie z sekretarka... w ostatniej chwili zdecydowal z ejednak dzis nie przyjdzi. a my tez dojechac do tego miasta musielismy kilka dobrych kilometrow ... brak slow ...
 
reklama
taa fajne roczniki moj brat 75 a siostra 79 wiec uwielbiam moja rodzinna ekipe:) a co do lekarzy to mi rece opadly juz daaaawno temu ! ojca mojego operowali na choroby , ktorych nigdy nie mial na przyklad a zanim sie skapneli , ze ma niewydolne nerki to minelo kupe czasu... eh szkoda gadac to jedna mafia!!!! jak bylam raz na 2 tygodnie w Polsce na wakacje synek mi sie przeziebil , zapalenie ucha. Poszlam nawet prywatnie do laryngologa , on mnie oskarzzyl , ze jestem zla matla , ze takich ludzi jak ja to dawno nie widzial, ze pozwalam tak cierpiec dziecku itp.a wierzcie mi moje dzieci naprawde kocham! powiedzial , ze jak chce na kase chorych to za pol roku bedzie go operowal na migdaly a jak zaplace 5 000 zl to na przyszly weekend sie uwolni!!!!! normalnie szok na dodatek operacja w panstwowym szpitalu wtedy kiedy on ma dyzur wiec 2 razy bylby placony za zabieg... wrocilam do Francji, skonsultowalam z lekarzzem na nowo , bo faktycznie u mojego syna tylko na zapalenie ucha chorowal,i nnej choroby nie znam oprocz kaszlu... no i tu w prywatnej klinice calkowiecie za darmo pose de Yo YO i végétation 1 h i po zabiegu ....
 
jeszce nie Yasemin u mnie w Oise dopiero od 5 lipca.... ale nawet nie mysle o wakacjach po pogoda takie psikusy nam robi , ze bardzij mysle o jesieni i zblizajacej pogodowo sie Gwiazdce hahahaha
 
Krapyka co to jest to yoyo bo mojej tez kiedys mowi o migdalkach ze pewnie trzeba bedzie wyciac. Co do lekarzy o tych pl sie nie wypowiadam bo na szczescie nie potrzebowalam ale tutaj no masakra a zwlaszcza polscy lekarze za granica ! Oprocz pediatry mojej . Pisalam wam o ginekologu z ktorym mialam nie mile doswiadczenia i o jego zonie okulistce.... a kiedys bylam z moja mala w pl i ona jak byla mniejsza miala atopowe zapalenie skory zwlaszcza zima poszlam di pediatry..ta nadawala lekow na prawie 300 zl lleki sterydy.....mleko jakies kazala zmieniac...Boze co ona mi tam nagadala!! Zyc mi sie odechcialo.
A ja od czwartku zaczynam formation codziennie od 9 do 16. Od lutego na to czekam. I w koncu powiedzialam mamie ze bedzie jeszcze raz babcia. Az mi kamien z serca spadl. Milego wieczorku!
 
hej
ja sie o lekarzach w PL, korupcji, naciagactwie i chyba bardziej ogolnej decyzji : zlodziejstwie nie bed ewypowiadac, bo tylko mi cisnienie skoczy, a po co ? lubie jak mam niskie i 5-6 kaw dziennie sobie strzelic moge :)
 
Czesc dziewczyny ja to z kolei zadnych polskich lekarzy tu nigdy nie poznalam ale podejrzewam, ze wcale lepiej sie nie zachowuja niz w Polsce:(

A te Yo YO to sa talie aeratorki , w formie malutkich rurek, ktore umiszcza sie w uszach dziecka by sie uszy nie zapychaly. Generalnie zaklada sie je kiedy dziecki ma czeste zapalenie ucha . Nosi sie je przez rok, dziecki nic nie czuje oczywiscie i generalnie same wypadaja miedzy 12 mies a 18 miesiacem noszenia. A po tym jak magia zadnej choroby z uszami juz:) zadzialalo :)
 
hej
u nas piękna pogoda.
w sobotę z przedszkolem jedziemy na piknik. i tak mi juz smutno ze trzeba sie z nim rozstać.
jak ja zniosę ta przeprowadzkę? dzieci wierze ze dobrze ale ja...
a Marcel przedszkole. nie dość ze zmiana domu przedszkola to i język. a on nie umie fr. zresztą ja tez nie...
strach podpowiada mi czarne wizje.
krapyka to w pl nazywają dreny uszne. a mojej znajomej córeczce założyli te dreny i wyobrazicie sobie ze wrosły jej. to wyjątkowy przypadek.

a co do pl lekarzy. ja tylko powiem ze w zimę jak mi chłopcy chorowali i leciał antybiotyk za antybiotykiem to miałam wrażenie ze uczestniczę bez własnej zgody w jakimś eksperymencie naukowym. bo tu antybiotyk jest lekiem cud nawet na zwykły katar.
 
marys : powodzenia w pakowaniu i przeprowadzce, bedzie dobrze!!!! doskonale rozumiem twoj strach.... tyle razy to przechodizlam i boje sie kolejnej ewentualnej przeprowadzki, choc zraazem mnie kusi ...
À le jak sie nie zdecydujesz, nie zaryzykujesz to sie nie dowiesz :) a dzieci przyzwyczaja sie w tempie blyskawicznym !:)
 
reklama
och och och :)))
taki mam stan ducha

krapyka no jedziemy d tej fr. Bo ja teraz w Polsce siedzę. ale juz decyzja podjęta i w sierpniu tam zawitam.
josephine martwię sie najbardziej o Marcelka wiesz... nowy dom nowe przedszkole dzieci pani a na dodatek wszyscy gadają cos czego on nei rozumie. ja wiem wiem wiem :) sie osłuchać szybko i będzie dobrze. ale ja przezywam strasznie to. mąż mówi mi oczywiście ze będzie ok. jak to facet krotko zwięźle nie rozwija tematu :) ale ja baba jestem taka ze muszę sie martwic na wyrost i an zaś :) a o dzieci to zawsze najbardziej sie martwię. w sensie by im nic złego sie nei działo, by nie czuły sie osamotnione, wyobcowane, gorsze. no juz tak mam. ale wierze ze będzie ok. Marcel bardzo otwarte dziecko kontaktowe. tylko język musi poznać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry