areaksa
Aktywna w BB
Josephine: dziękuję
Wiem, że zleci, a jeszcze czeka mnie przeprowadzka w międzyczasie. Na razie szukamy jakiegoś odpowiedniego mieszkania.
Pracuję w hotelu, legalnie, z tym, że nie mam jeszcze securite sociale, jest w toku. Ale każdy mi mówi, że to jeszcze potrwa długo. A z tym macierzyńskim płatnym to czytałam, że trzeba być ubezpieczonym na 10 miesięcy przed planowaną datą porodu. To chyba mi się nie należy płatny. Ale co bezpłatny i zero pieniędzy z nikąd? Orientujecie się może jak to jest? I co do lekarza to też tak średnio, bo byłam już na 2 wizytach w szpitalu i za każdym razem są tylko położne. Niby pyta czy coś dolega, ale jak mówię o ciężkiej pracy to właściwie zero reakcji, jakby to było normalne, że tu się haruje do samego porodu bez względu na rodzaj wykonywanej pracy.
A to może i faktycznie panuje jakiś wirus, bo dziś znajomy mojego faceta odwołał spotkanie ze względu na to, że jego mały się rozchorował!
Pracuję w hotelu, legalnie, z tym, że nie mam jeszcze securite sociale, jest w toku. Ale każdy mi mówi, że to jeszcze potrwa długo. A z tym macierzyńskim płatnym to czytałam, że trzeba być ubezpieczonym na 10 miesięcy przed planowaną datą porodu. To chyba mi się nie należy płatny. Ale co bezpłatny i zero pieniędzy z nikąd? Orientujecie się może jak to jest? I co do lekarza to też tak średnio, bo byłam już na 2 wizytach w szpitalu i za każdym razem są tylko położne. Niby pyta czy coś dolega, ale jak mówię o ciężkiej pracy to właściwie zero reakcji, jakby to było normalne, że tu się haruje do samego porodu bez względu na rodzaj wykonywanej pracy.
A to może i faktycznie panuje jakiś wirus, bo dziś znajomy mojego faceta odwołał spotkanie ze względu na to, że jego mały się rozchorował!
