marys16
Fanka BB :)
zoe jak szlam rodzic Danielka to to tez byla moja pierwsza rozłąka z Marcelkiem. ale tłumaczyłam mu duzo ze mama idzie i on zostanie z tata i było ok. wstawali z ran przyjeżdżali do mnie posiedzieli pogadali
jechali do domku na drzemkę Marcelka i po południu znów był u mnie, a na wieczór do domu. Marcel przyzwyczajony ze wieczorem to tato sie nim zajmował w sensie kolacji kąpieli wiec problemu nie było żadnego. a zresztą to tylko 3 dni były. wtedy dla mnie co prawda to az 3 dni. bo mną miotały mieszane uczucia od euforii do ciężkiej rozpaczy z myślą ze krzywdzę starszaka rodzeństwem. no ale ...
a teraz to tłumaczyłam o wiele wcześniej. ze najpierw z babcia zostanie a później przyjedzie tata. i tak było pierwszy dzień i noc była moja mama, oni ja kocha wiec bez problemu z nia zostali. a rano już pojawił sie tatuś i przeją dzieci
a z tata to istne szaleństwo. a po dwóch dnia ja wyszłam z Laurunia wiec było wszystko " po staremu"
tłumacz jej. przygotuj na wszelakie ewentualności. ona jest duża babeczka już wszystko zrozumie.
a teraz to tłumaczyłam o wiele wcześniej. ze najpierw z babcia zostanie a później przyjedzie tata. i tak było pierwszy dzień i noc była moja mama, oni ja kocha wiec bez problemu z nia zostali. a rano już pojawił sie tatuś i przeją dzieci
tłumacz jej. przygotuj na wszelakie ewentualności. ona jest duża babeczka już wszystko zrozumie.

