reklama

Mamy z FRANCJI!

Yasemin, sprzedawca mi powiedział, że do liczby pokoi zaliczył wszystkie pomieszczenia, tj. salon, sypialnie, łazienkę, kuchnię, bo jak te wszystkie policzysz to akurat wychodzi 7 :happy2:. Pewnie mówisz o salonie, nie zwracałam zbytniej uwagi na meble, bo i tak wszystko pozmieniam. Zależało mi na domku blisko portu, z co najmniej trzema sypialniami no i rzecz jasna w miarę ładnej cenie. Ciężko znaleźć, to akurat mi się spodobało :), no i pasowało do kryteriów. I tak będę musiała pojechać to zobaczyć, chociażby żeby wiedzieć jak wyremontować. A skoro mamy się przeprowadzić w tym roku to wolałabym pojechać przed nadejściem dziecka, bo teraz przynajmniej mam chwilę czasu. Ale z tą chorobą to się boję... Ojj, pokićkało się wszystko, jestem w kropce :(.
 
reklama
Kasia to już wszystko jasne. Tak jak piszesz najważniejsze aby dom miał potencjał - wtedy można z nim zrobić co tylko się chce :) Ja też z tych co kochają przemeblowania, remonciki (takie mini mini bez kłucia i chodzących wiertarek od rana do wieczora). Przepraszam, ale umknęło mi - o jaką chorobę chodzi ?
 
hej;)
A my jesteśmy również na etapie szukania mieszkania/ domku i mamy niemały problem! Ciągle pod górkę, a chcemy jak najszybciej się przeprowadzić właśnie ze względu na to, że mieszkanie trzeba będzie odświeżyć, pomalować etc. na pewno umeblować, a musimy zdążyć przed narodzinami synusia! Wszytko zaczyna mnie dobijać :/
I jeszcze ten nieustający upał, lubię ciepło, lato, ale czasami co za dużo to niezdrowo ;)
 
Kasiu, a co sie dzieje w zwiazku z Twoim wielowodziem, czy odciagaja Ci plyn, czy tez tylko kaza czekac i obserwowac?
Mi sie domek podoba, na pewno ma potencjal, tyle, ze trudno wywnioskowac jaka lokalizacja i sasiedztwo, czy nie ma jakiegos halasliwego, otwartego do pozna nocy baru obok...
Wokol portu w Sables mi sie podobalo tez, chociaz chyba La Chaume ma najwiekszy urok :
Wlascicielowi cos cie pokickalo, bo ani lazienek ani wc ani kuchni to sie we Francji nie liczy do nombre de pièces; ale pomylic kazdy sie moze...
 
Yasemin "fajnie" ze nigdy nie cierpie sama!
Kasia z tym mieszkaniem trudno powiedziec. Ja nie znam tych okolic. Zdjecia malo konkretne. Jak pojedziesz to zobaczysz. Kiedy masz zamiar jechac?
 
Dziewczyny, 7. miesiąc. Natomiast "odsysania" mieć nie będę, bo wielowodzia wcale nie mam zaawansowanego, tych "dodatkowych" wód jest mało. Mam bodajże 2050 ml, także nie jest tak źle. Wiecie co - córa wyjeżdża na kilka dni w piątek, także pojechałabym jakoś w weekend, wszystko bym załatwiła i wróciła.
 
Kasiu ciesze sie, ze nie masz zaawansowanego wielowodzia. Jesli Twoj lekarz nie ma nic przeciw Twojemu podrozowaniu, to czemu nie...jedynie, biorac pod uwage, ze masz malusienkie ryzyko przedwczesnego porodu, wez ze soba wszystkie badania i namierz sobie, przed wyjazdem gdzie masz na miejscu Maternité Type 3...i w razie jakis watpliwosci idz prosto do takiego szpitala.. Nie chodzi mi o to aby Cie straszyc, ale ja rowniez stracilam ciaze przez niekompetencje lekarzy w Maternite Type 2 i do dzis sobie wyrzucam, ze nie udalam sie bezposrednio do Maternite T3..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry