reklama

Mamy z FRANCJI!

Pewnie standardowo kogoś pominęłam... :/ z góry przepraszam to luki w mojej pamięci są za to odpowiedzialne.

Kasiu nie denerwuj się poradzisz sobie ze wszystkim :) Musisz ! ;) nie ma innego wyjścia. Jak by "tfu tfu tfu" cokolwiek nie poszło po Twojej myśli to pisz na forum - dziewczyny dobre dusze na pewno coś doradzą :) Anucha już Ci mini pakiet przetrwania przesłała, więc niczym się nie denerwuj, leć i potraktuj ten wypad jako oderwanie się od codzienności. Trzymamy kciuki abyś załatwiła wszystkie sprawy po Twojej myśli :)
 
reklama
Mnie nie ma bo siedze na forach gdzie tabuny biedulek jak ja, umieraja ze strachu w oczekiwaniu na wynik invitro...zawsze razniej umierac ze strachu w wiekszej grupie, eeeeeh
 
Anucha mam nadzieję i życzę Ci z całego serca, abyś już niebawem opuściła forum dot. in vitro i zagościła już na zawsze na tym tutaj, ze wspaniałą wiadomością w postaci suwaczka pod Twoimi postami :*
 
Dzieki Kochana... Chociaz raczej czuje (bo pojutrze jade do ojczyzny) ze zamiast suwaczka bede mogla popisac sie wiedza na temat tego ktora z polskich marek piwa jest najlepsza do topienia smutku.
 
jestem jestem :)))
na pikolo sie łapię :)
dziewczyny ja w stresie tez silnym bo przeprowadza sie zbliża dużymi krokami.
mąż łączy remont z praca, ja próbuje co nieco tu ogarnąć. ale i tak wszystko w rozsypce.

a sie dowiedzieliśmy ze w naszej miejscowości sa oprócz nas jeszcze dwie rodziny z polskimi korzeniami. i jeden chłopczyk będzie chodził z mym Marcelkiem do przedszkola :) mam nadzieje ze będą ze sobą mogli rozmawiać po polsku.

anucha trzymam kciuki!!!
 
Anucha - Mimo, iż się osobiście się nie poznałyśmy to moja empatia daje o sobie znać w takich chwilach i gdyby tylko spadające gwiazdy naprawdę spełniały życzenia, to w tej chwili udałabym się na dwór, aby uchwycić chociaż jedną, a następnie móc wypowiedzieć swoje życzenie, żeby gdzieś tam we Francji dwóm kobietą - jednej bliżej Paryża i drugiej bardziej na południu nie zabrakło tym razem farbki na ukazanie się drugiej kreski.
 
Maryś myślałam ostatnio o Tobie. Czas tak szybko leci i już mamy lipiec - dni już odliczacie zapewne całą rodziną. Poszczęściło Ci się z tą polską rodziną - już nie musisz się zamartwiać, że synek nie będzie miał żadnego bliższego mu kolegi. Co prawda nie ma gwarancji czy charakterem się dopasują, ale może we dwójkę będzie im raźniej na początek. Mniej stresująco przejdzie tą całą przeprowadzkę.
 
Hej, dziewczyny, już jestem w domu :happy2:. Lot miałam wcześnie rano :dry:. Jeśli chodzi o domek to sprzedawca jest przemiły, wzbudza zaufanie :-). Obejrzałam pokoje i okolicę i wszystko jest naprawdę super. Mało do remontu - w dwóch pokojach chciałabym zmienić tylko kolory ścian no i wszędzie meble. Zapłaciłam zaliczkę, także możemy się wprowadzać od zaraz :-D. Strasznie się cieszę, pomimo, że lot mnie wymęczył. Pytali się o tydzień przy każdej okazji, ale miałam wyniki badań przy sobie. Na szczęście nic strasznego się nie stało, Tosia przyjeżdża od mamy dopiero jutro, także mogę się jeszcze pocieszyć ciszą, spokojem i samotnością :blink:.
 
reklama
Kasia no to super! a wiec kiedy przeprowadzka? chcesz urodzic w Pl? ciesze sie ze wszystko dobrze poszlo. jakie tam lotnisko jest w poblizu? Pozdrawiam goraco, upalnie. :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry