reklama

Mamy z FRANCJI!

Cześć Dziewczyny :)

Kasiu fajnie, że wszystko poszło po twojej myśli - i najważniejsze, że obyło się bez zbędnych przygód :) Teraz pewnie nic innego nie robisz tylko bujasz w obłokach i tworzysz plan, co nowego kupić do domu, w jakim stylu urządzić itp. :) Ja bym z chęcią tak sobie po planowała ;)

Ps: Dziewczyny znałyście przepis, który zabrania całowania się w pociągach we Francji ? ;)
 
reklama
Yasemin, a co za to grozi? :confused:
zoe, myślę, że zacznę teraz - przed porodem, ale zamieszkamy tam już z nową dzidzią, także poród w Polsce.
Jest lotnisko w La Roche-sur-Yon, potem autobusem 40 minut do Les Sables d'Olonne.
W Tczewie 17 stopni - pochmurno i wiatr zimny :crazy:.
 
Kasiu nie mam pojęcia ;) Nawet nie wiem, czy to naprawdę jeszcze obowiązuje (to tak w ramach ciekawostki). Dziewczyny może bardziej zorientowane, czy są jakieś tabliczki przekreślone czerwoną kreską z całującą się parą ;)

Większość takich zakazów mogących uchodzić za 'dziwne' są spisane wiele lat temu, a czasami wieki temu - i nie ma kto ich anulować najzwyczajniej - daleko nie szukając - Paryżanki miały zakaz noszenia spodni - dopiero chyba w tym roku (czy w ubiegłym) został oficjalnie zniesiony ten zakaz ;) Tyle lat chodziły biedne kobiety w spodniach nielegalnie :-D
 
Ostatnia edycja:
Kasiu w Paryżu ponad 30 stopni od jakichś 2 tygodni, jak nie dalej i wierz mi z chęcią zamieniłabym się na kilka dni na te 17 stopni :rofl2:
Yasemin też słyszałam o tym zakazie noszenia spodni, ale o zakazie całowania nic mi nie wiadomo :-D

Dziewczyny ja już tak czekam na ten urlop macierzyński... Bo w pracy to już ledwo zipię. Nie dość, że ten upał wykańcza to jeszcze inne dolegliwości. Pragnę odpoczynku!
 
Areaksa odpoczywaj kiedy tylko mozesz szukaj okazji. Boze wykonczysz sie w te upaly..... wspolczuje naprawde !!!
U mnie tez upaly w Compiègne ale tu da sie oddychac chociaz nie jest tak zle...Kumpel z 3 letnia coreczka przyjezdzaja do nas na pare dni bo u nich w miszkaniu w Montrouge 35 stopni i mala nie spi juz od jakiegos czasu jest przemeczona...
 
Właśnie żeby chociaż tych upałów nie było... A tak to masakra. Szefowa się mnie wczoraj pyta, czy dam radę pracować kiedy moja zmienniczka pójdzie na urlop, czyli 12 dni pracy codziennie z jednym wolnym po 5 dniach. Mówię jej, że nie wiem, bo jest ciężko i... nawet nie dokończyłam, bo mi przerwała mówiąc, że jej to nie interesuje, czy jest ciężko tylko czy będę pracować :crazy:
 
Areaksa wow! fajna szefowa!
Yasemin nie wiedzialam o tym zakazie calowania sie. u nas chyba lada chwila zacznie sie jakas burza straszna.
ja ostatnio jakiegos dola mam nie wiem czy to przez ta ciaze. tak jakos mi sie zmienil punkt widzenia na wszystko. Milego dnia!
 
Areaksa idz do lekarza bierz zwolnienie!!!! depresja , przmeczenie obojetnie co!!!! wykonczysz sie inaczej.... o calowaniu tez zakazow nie znam ale raz nam zwrocono uwage w autobusie ale to muzulmanie byli... jakos im sie to nie spodobalo....
 
reklama
Hej, Dziewczyny

Areaksa posłuchaj Krapyki. Dla własnego zdrowia i dzidziusia załatw sobie to zwolnienie jeżeli jest taka możliwość. Tym bardziej, że szefowa ma takie, a nie inne nastawienie.

Zoe - chyba każda kobieta łapie co jakiś czas doła - najważniejsze, abyś mogła komuś z bliskich osób się wygadać - naprawdę to pomaga. Tylko z tym narzekaniem i wygadywaniem to ostrożnie do kogo, bo czasami bardziej sobie zaszkodzić możemy.

Mam nadzieję, że już odbiłaś się od tego ''dołka" i chodzisz rozpromieniona od rana do wieczora - a jak nie to spraw sobie jakąś przyjemność ! Idź na podwójną porcję lodów i spacer po ulubionym parku/ulicy, a po powrocie koniecznie włącz jakąś ulubioną komedię, na której popłaczesz się ale ze śmiechu ! Jak już pracę domową odrobisz to daj znać - wystawimy pozytywną ocenę :))
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry