josephine, dziękuję za wszystko. To oferta od właściciela, zdecydowanie Francuza. Mówił, że w te wszystkie pokoje wliczył wszystkie pomieszczenia w domu. Wiem, że we Francji tak to nie działa, ale nie wnikałam w powody, czemu to zrobił. Możliwe, że po prostu się pomylił. W każdym razie byłam tam w tym domu i nawet liczyłam te pomieszczenia i wyszło akurat 7. Może rzeczywiście jest ciut drogo, aczkolwiek ogólnie duże domy i mieszkania przy samym porcie są drogie. Poza tym i tak jest już za późno na szukanie innego lokum, bo już zapłaciłam 2. pierwsze raty. W każdym razie dzięki za próbę pomocy ;-).
zoe, moja koleżanka też urodziła dzieciaczka z chorym sercem. Co prawda miała trochę inny problem - była dziura na serduszku, co sprawiało, że tamto wydawało się za małe. Od razu po porodzie ją zoperowali i teraz ma nastolenią już, zdrową córę. ;-). Możliwe, że to był błąd przy badaniach? Wszystko będzie dobrze, mam nadzieję. Trzymam kciuki.

Jeśli chodzi o pogrzeb to trzymam się swojego stanowiska - dzieciaki trzeba oswajać z takimi rzeczami, jak są małe to dla rodzica jest trudne, ale im dziecko starsze tym bardziej zainteresowane faktem, także musi wiedzieć, o co chodzi już od najmniejszych lat.
Jeśli chodzi o mnie to wszystko jest w porządku. Temperatura nie daje mi spokoju, ale na szczęście Tosia jest spokojna. Nie wiem, co wydarzyło się u mojej mamy, ale od jej powrotu wydaje się już nie być zazdrosna o siostrę i zdecydowanie więcej mi pomaga. Tak jak kiedyś wolała się widywać z babcią raz na miesiąc albo nawet rzadziej, tak teraz ciągle chce się z nią spotykać. Nie wiem, co moja ma zrobiła, ale jestem jej ogromnie wdzięczna

. Obiecałam jej, że dzisiaj albo jutro pojedziemy do babci, także muszę dotrzymać obietnicy

. Dzisiaj mam wizytę u lekarza na 12:30.