reklama

Mamy z FRANCJI!

yasemin : a jak sobie ladnie na "leniwa" przeksztalcilas hahahahaha :)))))))))))) Przepadam wprost CH.P.D. :) jakos tak sie latwo identyfikuje z nia ;) A buleczki drozdzowe : repsekt! :) Zwracalm honor ! :D

U nas upal nie do wytrzymania, maly mi spal 3h... padniety byl ! Siedzimy w domu, starszak bym z tata na basenie ale krytym..

zoe : nie powinnas czytac za duzo na internecie, tylko sobie wyobraznie rozkrecisz... a pozniej zestresujesz!!!!!


co porabiacie dziewcyzny dzis, u mnie nudy , jetsem bardzo zmecozna, slabo spie .... ledwo zipie... nic mi sie nie chce, NIC NIC NIC !!!!!
 
reklama
josephine, pod koniec bieżącego roku już będziemy tam na stałe. Remont planuję szybki - w dwóch pokojach zmiana koloru ścian i wszystkie meble, także mam nadzieję, że uporam się z tym do końca października, a potem tylko pakowanie i wyjazd. Wszystko na szybko :-p.
Yasemin, u lekarza wszystko ok, prócz tych wód płodowych. Ostatnio miałam 50 ml więcej, teraz już nieco ponad sto. Nie wiem, czy to wzrasta tak po prostu, czy to jest spowodowane tym ostatnim lotem. Lekarz kazał się nie przemęczać, także nie mogłam zawieźć Tosi do babci, czym ją rozczarowałam :-(. Lekarz jeszcze powiedział, że jeśli do końca 36. tygodnia będę mieć +200 ml więcej niż powinnam to będzie konieczne "odsysanie" :baffled:.

Raz nikogo nie ma przez kilka dni, a teraz już Was tu pełno i nie nadążam za czytaniem...
 
Kasia : a jakbys np. miala te 200ml w skonczonym 36 tyg to dlaczego lekarz woli dossysanie niz wywolanie porodu ? pytam bo zupelnie sie nie orientuje w temacie nadwodzia i nie wiem czy zabieg jets niebezpiecnzy ( jak np; amnipunkcja) i sie zastanawiam dlaczego nie ma alternatywy porodu w 36-37 tyg ...

remont faktycznie niewielki, ale to dobrze... stresu mniej, wydatkow i zmeczenia :)
ps. zobaczysz jak sie dziewcyzny rozgadaja jak sie tylko wakacje skoncza ... :)

zmykam jesc, maz szykuje grilla :) dzieic juz wykapane jeszcze harsuja...za cieplo...poloze je dzis dopiero ok. 20... wakace z dziemci to gol samoboj hahahhahaa
 
ja obdzwonilam kilka tych klinik gdzie robia usg i albo zamkniete na wakacje albo nie robia tych usg ciazowych. jedno znalazlam ale musze miec skierowanie. dzwonilam do mojego rodzinnego ale jest jego zastepca . w poniedzialek mam isc. Zobaczymy co mi powie. kurcze wy tez dziewczyny macie zmartwienie jedna za duzo jedna za malo tych wod. ja to sie wogole nie znam na tym i mam tylko nadzieje ze pojdzie wszystko gladko. trzymam kciuki!
u nas upalow ciag dalszy. mam nadzieje ze tak jak przewiduja to ostatni dzien. najgorzej ze od 16 mam cale slonce w kuchni i salonie takze nawet nie mysle i gotowaniu w 40 stopniach. czekam az zajdzie. w tym upale i tak jesc sie nie chce.
 
Byłam dzisiaj w szpitalu, położna zrobiła mi KTG, wszystko w porządku. Tylko wkurza mnie to, że nastraszyli mnie tym małowodziem a nic więcej na ten temat nie mówią. Czy mało ich brakuje, czy dobrze, czy źle... Położna pytała mnie kiedy mam następne USG, jak powiedziałam, że za miesiąc to gdzieś tam zadzwoniła, żeby to skonsultować, nie zrozumiałam za wiele (ten mój franucski :confused:), ale coś było nie tak, bo podawała wymiary z poprzedniego USG. No tak, w końcu, że dziecko jest za małe też mi mówili, ale co z tego jak nadal nie wiem nic :no:
Anucha piję dużo wody teraz, wciskam na siłę, aż się robię jak balon. No i stresuję się, choć staram się o tym nie myśleć tak nagminnie, bo bym nie dała rady...
Zoe ty też się trzymaj i nie zamartwiaj. Tak, o wiele łatwiej jest to powiedzieć komuś niż sobie.
A te upały to naprawdę wykańczalnia, na dodatek się przeziębiłam, już w ogóle wszystko do kompletu :/
No, to pomarudziłam trochę.
Trzymajcie się dziewczyny, bo widzę każda się musi z czymś borykać. Ach to życie.
 
Dzień dobry Dziewczyny !

Tak jak areaksa napisała, każda z czymś się boryka. Kasia ma za dużo wód, areaksa za mało. A swoją drogą... Anucha nie wpadłabym, że zwykłe picie wody spowoduje przyrost wód (najciemniej pod latarnią jak to się mówi). Ale w drugą stronę to to już pewnie nie działa - jak się ma za dużo to mniej pić - bo można się odwodnić... :/

A Kasiu na czym polega to odsysanie ? I tak jak Josephine napisała, które wyjście jest bardziej inwazyjne ? odsysanie czy wcześniejszy poród ?
 
Ostatnia edycja:
Ps: Odbiegając od tematu...

Znacie jakieś strony Internetowe typu Onet / WP - odpowiedniki francuskie ? Takie, aby było wszystko (aktualności , wiadomości, rozrywka, plotki, porady itp.) A może jakieś fajne blogi po fr. ? Coś na czym można by ćwiczyć taki codzienny język.

Póki co korzystam z Dailymotion - Watch, publish, share videos mogę oglądać tutaj "desperate housewives" po francusku.
 
Yasemin tez lubie a raczej bardzo lubie desperate H . ja juz obejrzalam cala serie do konca.....
wracajac do tematu ( przepraszam ze przynudzam) to tak sobie patrze ze tu te 3 glowne usg robia 12,22,32 tygodnia ja mialam robione te drugue zamiast 22 -20 wiec moze to tez ma znaczenie z tym sercem. .... tak juz sama sobie to tlumacze. .... milego wieczoru!
 
reklama
Dzień dobry, dziewczyny.


josephine, lekarz proponował mi wywołanie porodu, ale ja byłam zbyt przestraszona. Poza tym naczytałam się o tych powikłaniach w organiźmie dziecka po wielowodziu, a lekarz jeszcze powiedział, że nie jest w stanie stwierdzić jakie będą te powikłania, także wolałam odsysanie. Poza tym boję się wywoływania porodów itp., bo zawsze mi się to źle kojarzy... Lekarz nie miał przeciwwskazań, powiedział, że to moja decyzja.
Yasemin, za pomocą USG wbijają taką igłę i ten nadmiar wód "ucieka".
Dziewczyny, no zawsze wiadomo, że jest jakiś poziom ryzyka, ale mi się wydawało, że to najmniej ryzykowne wyjście.
zoe, bardzo możliwe, że na wcześniejszym USG wyszło inaczej niż powinno. Dopytaj się lekarza albo poczekaj do następnego badania, na którym wszystko powinno się wyjaśnić.
Nie chcę nikogo straszyć, ale nasłuchałam się historii i naczytałam, że częste USG może być groźne dla dziecka. Wiecie, chodzi mi to po głowie, bo ja na takie badania chodzę dosyć często...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry