reklama

Mamy z FRANCJI!

zoe : i ty nie czujesz kjak ona sie do ciebie wkreca do lozka ????? SZOKKKKKK:szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok: mnie to za glosne stapniecie JEDNO po parkiecie obudzi a co dopieor jakby mi materac zadrazal :)

anuch a: jeszcz eo barierce zpaomnialam, mozes zkupic lit juniot (140/190) i dokupic wlasnie taka barierka ochronna, zeby synek nie spadl to dobre wyjscie jest ! spasc przez sen nie spadnie a z kolei be zproblemu sobie ja przekroczy zeby wyjsc z lozkasamodzielnie :)
 
reklama
Byłam u tej lekarki, zbadała małego, osłuchała, temperaturę zmierzyła, do uszu zajrzała, brzuszek i całą resztę obejrzała i stwierdziła, że wszystko ca va. No skoro tak to ok. To nie wiem może i ja jestem przewrażliwiona, no ale w końcu to moje pierwsze dziecko i nie jestem ekspertem! Ale i tak mnie zastanawia skąd to dziwne charczenie :confused:
 
heja:) witam z wieczora. co do lozeczka to moja miala tz lit évolutif, 70x140 cm. od 2 albo 3 mcy spi juz doroslym lozku, szczebelki wyjete, jest dosc nisko wiec nawet jakzleci to daleko nie ma:)))))

AREAKSA szacun za odwage na pierwsza wizyte:))) ide pozagladac na niektore watki i potem spac...mam zmeczenie materialu... leane w nocy sie budzila przez katar, zlala sie do lozka...jasna cholera z tym...
 
Nie umiem tak ladnie opisywac lozeczek jak wy Karen pol roku temu przeniosla sie do takiego: ŁÓŻKO łóżeczko łóżka dla dzieci dziecka dziecięce (3515974476) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Chyba tylko raz jej kolderka spadla ale ona sama to jeszcze nigdy na szczescie:)

A Enzo jak mial 2 lata do najzwyklejszego clic-clac bo nie mialam nic innego na stanie wtedy.... nigdy nie wypadl ale mial malusienkie swiatelko, zeby sie w ciemnosciach nie przebudzic... wiec moze jakos sam dawal rade;

Areaksa jak ça va to chyba dobry znak co? Jakby katar mial to poloz go w pozycji polsiedzacej . Nie wiem jak inne dziewczyny robily ale jak moja mala byla chora i miala 3 miesiace wtedy to w takim lezaczku w nocy spala bo prze katar nie mogla oddychac? Mam nadzieje, ze bedzie ok mimo wszystko!!!
 
Dziękuję wam bardzo :)
Dziulka to nie ma co być odważnym czy nie, jak trzeba to trzeba ;) Chociaż nie powiem, bo stres to zawsze mam czy się dogadam, czy zrozumiem co mówią do mnie :szok: Ale na szczęście nie było źle :)
 
no i sie zaczelo w kolko macieju: zaledwie tydzien w halte garderie i juz chory I tak do wiosny, eeh.
noc nieprzespana bo maly kaszlal i plakal. W ikei wleze do wozka na zakupy chyba i bede odsypiac.
 
reklama
Anucha u mnie tez biala noc ..... sie zaczelo jak mowisz czekam teraz jak synek od corci sie zarazi a potem ona znowu cos zmutowanego od niego a pozniej od od niej i tak do wiosny. ...

Najgorzej jednak bedzie w grudniu w Polsce oto jak to u nas wyglada swiateczny szpital domowy: lecimy samolotem tempetarura prawie 30° powoli sie ubieramy , potem kolejki co chwila rozpinasz i zapinasz te kurtki ehh dobra wysiadamy jest na dworze -15 zazwyczaj , jedziemy do domu juz sie zaczyna kichanie. Zajezdzamy moje dzieci bawia sie z corka mojej siostry wiec zaraz 3 dzieciakow kicha. Pozniej dojedzda brat z corka no i ta po jakims czasie tez sie zaraza. W taki sposob my baby czyli ja +moja siostra +moja bratowa caly czas zajmujemy sie chorymi dzieciakami . No ale jak tu do Polski nie jechac na Swieta powiedzcie????
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry